Historia Wandy zachwyciła. A skąd się wzięła sama Wanda? Jak ją poznałyśmy? Dlaczego zaprosiłyśmy ją na wywiad i sesję ?

Jedna z naszych czytelniczek – Pani Krysia, napisała do nas parę miesięcy temu. Spytała wtedy, czy możemy poruszyć temat seksualności kobiet 60+. Nie wiedziałyśmy jak to ugryźć.

Żeby było autentyczne, mądre i piękne.

Minął miesiąc, a my dalej czułyśmy się bezradne. I wtedy zdarzyło się coś niesamowitego…

Karolina weszła do salonu sukien ślubnych. Szukała reklamodawcy, a znalazła Wandę, która powitała ją ciepłym uśmiechem, wychylając się ze swojej pracowni.

– Ale Pani jest piękna… – Karolina zapomniała, że przyszła pokazać ofertę, nawiązać biznesowy kontakt. To było jak objawienie.

– Dziękuję – Bez zdziwienia, zażenowania czy zawstydzenia odpowiedziała Wandzia.

Karolina już wiedziała. To z nią porozmawia. To na nią czekałyśmy. Nie prosiła o szefową. Wizytówkę dała Wandzi. Bez namysłu… To wielki dar, spotkać na swojej drodze taką kobietę.

Krysiu! Dziękujemy za inspirację. Ona doprowadziła nas do Wandy – kobiety spełnionej seksualnie, kobiety szczęśliwej.

 

OBEJRZYJ GALERIĘ ZDJĘĆ Z BACKSTAGE

Przerwa podczas zdjęć. Wygląd naganny!

Następne zdjęcie.

Zdradzamy kulisy sesji Wandy oraz to, jak się spotkałyśmy po raz pierwszy…

HISTORIA WANDY: Chce więcej takich treści.

Dziękujemy za Twój głos!

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany