Nadieżda Krupska była zagorzałą rewolucjonistką, całym sercem oddaną sprawie robotników i przyszłości Rosji. Z Włodzimierzem Leninem połączyła ją rewolucja i wspólne zaangażowanie w losy państwa.

Ślub na dalekiej Syberii

Nadieżda i Włodzimierz poznali się na jednym z zebrań młodych marksistów w Sankt Petersburgu. Nadia była pod wrażeniem zaangażowania i oratorskich umiejętności Wołodii, który był wówczas obiecującym młodym prawnikiem. W kilka lat później, obydwoje zostali zesłani na trzy lata na Syberię za działalność opozycyjną. Ze względu na Lenina, Nadia wybrała to samo miejsce zsyłki – Szuszenskoje, gdzie dwójka dziarskich buntowników wzięła ślub. W listach do matki Włodzimierza, Nadia przedstawiała życie na Syberii jako arkadyjski obraz szczęścia. Czas spędzony na zesłaniu jawił się jej jako miesiąc miodowy. Była ogromnie zadowolona, że miała Wołodię tylko dla siebie.

Choroba Nadii i zmierzch małżeńskiego szczęścia

Lenin całym sobą oddany przygotowaniom do rewolucji, w niedługim czasie stracił zainteresowanie swoją małżonką. Nadia czuła się okropnie zraniona. Jej cierpienie potęgowała wyniszczająca choroba, która uniemożliwiła jej wydanie na świat dzieci. Nadia chorowała na osłabiające odporność schorzenie Basedowa, którego główne objawy to: obrzęk wokół oczu, problemy z wagą, a nawet zaburzenia psychiczne. Z powodu swojej choroby nie lubiła być fotografowana.

,,Wielkie Dzieło” Lenina i rola Nadii

Po odbyciu kary, Lenin opuścił Syberię i wyjechał do Zurychu, gdzie na nowo podjął swoją rewolucyjną działalność. Założył polityczne pismo ,,Iskra”, które przeniknęło za granicę Rosji i tam spotkało się z wielką aprobatą w marksistowskich środowiskach. Powodzenie ,,Iskry” sprawiło, że Lenin postanowił napisać książkę. Nadia po wyjściu z syberyjskiego więzienia, podążyła za swoim ukochanym do Szwajcarii.

Pomimo, że pożądanie już dawno wygasło w ich związku, Nadia i Włodzimierz pozostali dobrymi przyjaciółmi. Żona była dla niego ważnym wsparciem w okresie przedrewolucyjnym; została sekretarką redakcji ,,Iskry” i organizowała życie towarzyskie marksistowskiej bohemy. W dowód zaufania otrzymała od Lenina zadanie założenia pisma przeznaczonego dla rosyjskich kobiet. Nadała swojemu periodykowi tytuł ,,Robotnica” i postanowiła zachęcać w nim kobiety do nowego stylu życia.

Jej magazyn zawierał lekcje marksizmu, a także wiele praktycznych porad: jak urządzić dom, właściwie wychowywać dzieci i dobrze wyglądać. Nadia doskonale wywiązała się ze swojego obowiązku i sprawiła, że jej pismo zdobyło popularność tak wielką, że ukazywało się nieprzerwanie nawet po upadku komunizmu. Obecnie w krajach rosyjskojęzycznych ,,Robotnica” uchodzi za odpowiednik ,,Elle”.

Rewolucja październikowa

Kiedy wielkie marzenie Lenina zaczęło się wreszcie realizować, postanowił on za wszelką cenę powrócić na łono swojej ojczyzny, by tam przejąć kontrolę nad rozgrywającymi się wydarzeniami. W rządzie powstałym po wybuchu rewolucji Lenin zatrudnił swoich ludzi, w tym także swoje kobiety. Matka, siostra oraz Nadia sprawowały w państwie bardzo ważne funkcje. Po stabilizacji państwa w grudniu 1922 roku Lenin zainicjował utworzenie Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Zatarg ze Stalinem

Wraz ze spełnieniem się marzenia o socjalistycznej Rosji, Lenin podupadł na zdrowiu. W maju 1922 roku miał wylew krwi do mózgu, co utrudniło mu wykonywanie tak prostych czynności jak pisanie czy czytanie. Nadia oraz kilka innych kobiet wyręczały go w jego dotychczasowych obowiązkach. Na arenie politycznej pojawili się potencjalni kandydaci do przejęcia władzy po ojcu rewolucji: Trocki, Zinowiew oraz Stalin.

W swoim testamencie Lenin zaznaczył, że ,,obecność w komitecie takich członków jak Stalin i Trocki, zagraża stabilizacji państwa”, jednak nie wyznaczył na swoje miejsce nikogo konkretnie. Po śmierci Lenina jedynie Nadia była upoważniona do otwarcia koperty zawierającej jego ostatnią wolę. Kiedy Stalin poznał treść testamentu Włodzimierza, wpadł we wściekłość i urządził Nadii awanturę.

W 1924 roku kiedy Lenin dokonał swego żywota, Nadia chcąc nie chcąc musiała podjąć współpracę ze Stalinem, która z wiadomych powodów, nie była łatwa. Nie znosili się nawzajem, a Stalin tylko marzył o dniu, w którym w końcu pozbędzie się z rządu wdowy po Leninie.

W roku 1939 Nadia obchodziła swoje siedemdziesiąte urodziny. W tym dniu otrzymała od Stalina tort. W kilka godzin później pojawiły się u niej objawy charakterystyczne dla otrucia. Po przywiezieniu do szpitala Nadia zmarła. Czy to Stalin był tym, z którego polecenia Nadia musiała umrzeć? Teraz można jedynie spekulować.

Pisała dla Was: Arletta Wal

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany