Tak nazywają Cristine Fernández de Kirchner jej przeciwnicy polityczni. Miano to uzyskała dzięki swoim licznym operacjom plastycznym. Argentyńska polityk była senatorem z prowincji Buenos Aires w latach 2005-2007 oraz pierwszą damą w latach 2003-2007. Od 2007 do 2015 roku sprawowała urząd Prezydenta Argentyny.

Kariera polityczna

64-letnia Argentynka od młodzieńczych lat angażowała się w politykę. W latach 70. XX wieku dołączyła do największej w Argentynie – Partii Justycjalistycznej. Obecnie partia ta jest ugrupowaniem centrowym, które zrzesza zarówno prawicowców, lewicowców, gdzie występują również frakcje socjaldemokratyczne, nacjonalistyczne i konserwatywne.

Mając pojęcie o polityce od 30 lat, została pierwszą damą, a później wygrała wybory prezydenckie w pierwszej turze wyborów, uzyskując ponad 44% głosów. Została drugą kobietą na tym stanowisku, jednak pierwszą wybraną w wyniku wyborów powszechnych. Przed nią urząd prezydenta obejmowała w latach 1974-1976 Izabele Perón. Co ciekawe, drugi wynik w wyborach uzyskała również kobieta – była Miss Argentyny Elisa Carrió.

Afera goni aferę

Przeciwnicy zarzucają jej populizm. Starała się kreować na dobrą matkę uciśnionej klasy średniej i biednych, a sama przyjęła podobne postawy jak przeciwnicy tych warstw społecznych. Zamieszana była i nadal jest w wiele afer. Posądzana jest o korupcję, razem ze swoim mężem. Ma wiele spraw sądowych, m.in. za nielegalną spekulację obcymi walutami, wyprowadzanie nielegalnej fortuny za granicę, pranie pieniędzy i łapownictwo. Niektórzy współpracownicy Pani Prezydent zostali aresztowani. Lady Botox nie przyznaje się do zarzucanych jej win.

Pisała dla Was: Aleksandra Stryjek

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany