Strach ma różne oblicza, począwszy od niepokoju po wszechogarniającą panikę. Każdy człowiek zna uczucie sparaliżowania przez strach i wyczekiwania w napięciu na to, co nastąpi. Myśli towarzyszące strachowi tworzą energię bycia w ciągłym zagrożeniu. Osoba ogarnięta tą emocją jest skoncentrowana na zapewnieniu sobie bezpieczeństwa. Cechuje ją przesadna podejrzliwość, ostrożność i postawa asekuracyjna. Stale przed czymś się broni, robi uniki. Towarzyszy jej zazdrość, zaborczość i nadmierna nerwowość.

Życie w permanentnym lęku w krańcowych sytuacjach może przerodzić się w paranoję.

 

Czego się boimy?

Boimy się wszystkiego. Mogą to być takie sytuacje, jak wystąpienia publiczne, zdawanie ustnych egzaminów, ale również strach przed bliskością, odrzuceniem, oceną, konfrontacją z autorytetem, przed podejmowaniem decyzji, wzięciem odpowiedzialności. Można bać się starości, kalectwa, samotności, biedy, potępienia. Człowiek może bać się wszystkiego, dosłownie wszystkiego. Są sytuacje, w których można bać się samego odczuwania strachu.

 

Do czego prowadzi strach, którego nie uwolnimy?

Trwanie w strachu prowadzi do tego, że sami skazujemy się na życie, które nas nie satysfakcjonuje. Budujemy z tego powodu przekonania, które nas ograniczają. Jeśli boimy się wystąpień publicznych, powtarzamy „nie jestem dobrym mówcą” albo „nie lubię występować publicznie, więc po co się zmuszać”.  Takie sytuacje sprawiają, że jeśli rozwój naszej kariery będzie wymagał właśnie występowania przed większym audytorium, sami zahamujemy własną karierę. W skrytości marząc o niej i nie podejmując wyzwania, sprawiamy, że nasza samoocena spada, a życie staje się niesatysfakcjonujące.

Taka postawa prowadzi do tego, że tkwimy wówczas w miejscach, relacjach, zależnościach, które „ciągną nas w dół”, a my gubimy radość z życia.

Lęk ma tendencje do eskalacji. Potrafi zamienić się w ataki paniki, nerwice i fobie (nagminne sprawdzanie składu produktów spożywczych, kosmetyków itp.) oraz doprowadzić do zupełnego unieruchomienia. Istnieją przypadki osób, które ze strachu nie tylko nie jeżdżą windą, czy nie wybierają się w góry z powodu lęku wysokości, ale potrafią do tego stopnia bać się wszystkiego, że przestają wychodzić z domu.

Jaka to energia?

Wspominany przez nas w poprzednich artykułach, znany psychiatra i nauczyciel duchowy David R. Hawkins, przypisuje strachowi energię skalibrowaną na poziomie 100, co jest zdecydowanie wyższą wibracją niż opisywana przez nas apatia – 50, czy wina – 30. Należy jednak pamiętać, iż mimo to, że ludzie będący owładnięci apatią, którą cechuje bezsens, odczuwanie strachu oceniają jako przyjemne, jest to nadal wibracja negatywnie wpływająca na nasze życie.

 

Miłość leczy lęk

Zarówno Hawkins jak i Freud, w czasie swojej wieloletniej praktyki w pracy z pacjentami, doszli do wniosku, że najlepszym, a czasami jedynym lekarstwem na lęk, jest energia miłości, której kalibracja znajduje się na poziomie 500. To właśnie bezwarunkowa, akceptująca miłość sprawia, że lęk ustępuje. I nie chodzi tu o to, co powiemy do osoby cierpiącej. Najważniejsza jest obecność i myśli wypełnione energią miłości. Z uwagi na to, że myśl człowieka również jest energią, to wówczas, gdy nie mamy kontaktu z osobą żyjącą w lęku, możemy wysyłać jej myśli pełne miłości.

Hawkins wspomina ze swojej praktyki pacjentkę, która, owładnięta lękiem, nie była w stanie przychodzić do niego na terapię. Wtedy właśnie podjął on leczenie miłością. W książce „Technika uwalniania” opisuje, jak miesiącami myślał o niej z miłością, rozmawiał z nią przez telefon z energią miłości. Po kilku miesiącach stan kobiety poprawił się na tyle, że rozpoczęła terapię.

Ten przypadek pokazuje, jak bezwarunkowa miłość, o której mówi zarówno chrześcijaństwo, jak i wielu terapeutów m.in.  Bert Hellinger, Zygmunt Freud czy David R. Hawkins, jest energią posiadającą siłę kojącą i moc sprawczą.

 

O Autorze

ROZWÓJ OSOBISTY

Kobieta. Coach i mówca motywacyjny. Felietonistka, autorka książki „ Ta, która idzie”. Rozważa relacje międzyludzkie i ich wpływ na osiąganie celów. Kobieta. Uśmiechnięta i kochająca, której pasją jest wspieranie kobiet, poprzez pracę z nimi na drodze rozwoju osobistego. Nade wszystko kobieta.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany