Daria: Intrygująca… Jestem intrygująca…

Sabina: Delicious D. jest intrygująca, ty dopiero będziesz. Wysyłamy mu zdjęcie?

Daria: Nie! To za wcześnie!

Klaudia: Zdjęcie odpada. Może wszystko zepsuć. Bez urazy, Daria. Jesteś śliczna ale Delicious D. jest drapieżna i tego nam trzeba.

Daria: Jaka?

Sabina: Umówmy spotkanie – randkę w ciemno. To dopiero intrygujące!

Daria: Umówmy? To, przepraszam, we trzy na nią pójdziemy?

Sabina: Delicous D. na nią pójdzie.

Klaudia: Genialne!

Daria: Nie nadążam.

Klaudia: Czeka cię zmiana fryzury, garderoby i upodobań. Metamorfoza jak z filmów! Nowa ty! Kocham takie akcje!

Daria: Nienawidzę takich akcji! A starą mnie lubię.

Sabina: Delicious D. pokochasz!

Daria: Tomek wie jak wyglądam.

Klaudia: Nie. Zna tylko wersję zawstydzonej ciebie. I przestań szukać argumentów „przeciw”!

Sabina: Postanowione. Dziś po pracy idziemy po ciuchy. Potrzebujemy przynajmniej trzech outfitów. Na randkę i na kolejne spotkania jeśli będą, a przewidujemy, że będą.

Klaudia: Umówię fryzjera!

Daria: A ja?

Sabina: Ty zaproś go na lunch. [Podaje telefon Darii]. I po prostu bądź! Ale nie sobą! Bądź Delicious D. !

Zachwycone, rozentuzjazmowane i pełne wiary w nasz plan czekałyśmy na popołudnie, by zacząć go realizować. Co mogłoby pójść nie tak?

O Autorze

Piszę. Piszę, gdy siedzę sama w domu. Piszę, gdy mi się nudzi i wtedy, gdy nie. Piszę, gdy czekam na tramwaj i gdy uda mi się w nim usiąść. Panna, bezdzietna. Zainteresowania: podróże, których nie odbyłam z braku odwagi; sztuka, której coraz mniej; fałszywe antyki na Kole.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany