Co czujesz będąc młodą dziewczyną w wieku zaledwie 21 lat…? Marzenia, ideały, cudowni ludzie, imprezy i wspaniały świat widziany wyłącznie przez różowe okulary. Nie ma w nim miejsca na zło. Tak, to naiwne i pewnie większość kobiet dojrzałych powie teraz: w tym wieku każdy z nas jest przecież naiwny. Oczywiście zgodzę się z tym, dziś, kiedy mam 40 lat, jednak pozwól, że przedstawię Ci teraz nieco inną perspektywę…

I, że Cię nie opuszczę…

Pewna piękna, młoda dziewczyna niedawno wyszła za mąż. Uczyła się, pracowała i mocno stąpała po ziemi kierując się pragnieniem realizacji marzeń i  siebie a także troską o świeżo założoną rodzinę. Pewnego wieczoru pojechali na ślub przyjaciół. Tamten moment na zawsze zmienił życie jej i jej rodziny. Nic już nie było, i nie jest do dziś takie samo.

Był piękny wieczór… Tak bardzo cieszyli się szczęściem przyjaciół, gdzie ona dumnie pełniła rolę druhny Panny Młodej. To odpowiedzialna funkcja w tak istotnym dla każdej kobiety dniu, o czym sama wiedziała. Zabawa, radość i szaleństwo do białego rana. Do końca towarzyszyła swojej przyjaciółce. Nadszedł dzień poprawin, a następnie wieczór, który wywrócił do góry nogami całe jej życie. Jej i jej świeżo założonej rodziny. Małżeństwo rozpadło się po trzech latach.

PTSD I co dalej…?

Tak to ja. 19 lat temu na oczach mojego ciężko pobitego męża i przyjaciela zostałam brutalnie zgwałcona przez dwóch z trzech napastników. Do dnia dzisiejszego ponoszę tego konsekwencje. Stwierdzono u mnie PTSD czyli Zespół Stresu Pourazowego, Zespół Lęków Napadowych i inne związane z tym dolegliwości. Moje życie zmieniło się w koszmar. Piekło, które trwa do dziś. Kiedy ta tragedia dotknęła mnie, termin PTSD dopiero w Polsce raczkował. Z resztą do tej pory nie jest on do końca znany jak też rozumiany przez lekarzy czy akceptowany przez społeczeństwo. Latami szukałam pomocy po omacku. Postanowiłam pomóc dziewczynom w podobnej sytuacji. Stworzyłam stronę na facebooku:

GWAŁT i PTSD – jak sobie pomóc

Co na profilu…?

Publikuję tam wszystkie dokumenty odnośnie tej przypadłości i jak sobie z nią radzić oraz historie dziewczyn, które się do mnie zgłaszają (oczywiście za ich zgodą i anonimowo). Funkcjonuje także tajna grupa, na której dziewczyny wspierają się wzajemnie pod okiem dwóch cudownych osób z wykształceniem psychologicznym. To taka nasza mała rodzina. Tu po raz pierwszy poczułam się zrozumiana w 100%, a nie odklejona od innych i od rzeczywistości.

Moja historia.

Jeśli masz taki problem to zapraszam! Nie bądź z tym sama…

Hania Daniluk

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany