Tak, mam 45 lat…

Tak, jestem głodna… życia… zrozumienia… pojednania ze sobą…

Tak mam listę marzeń…

Odkreślam co już dotknęłam, posmakowałam… 
A owoc spełnienia jest słodki a czasem piołunem trąca… ale to nieważne… liczy się kolejny haczyk odhaczony, kolejne doznanie…

Od lat na mojej liście było Bali…

Maleńka wyspa wśród tysięcy ogromnych…

Maleńka a jakże niezwykła…

Perła…

PERŁA W KORONIE MATKI ZIEMI….

Odkąd pamiętam chciałam tam polecieć, nie wiedziałam, gdzie to jest, ani jak się tam dostać… nawet nie szukałam… wiedziałam jedno… pojadę…

I tak się stało.

Otworzyłam FB a tam ogłoszenie ,,Wyprawa na Bali”. Nie mogłam zapanować nad wzruszeniem, jadę, jadę wreszcie….

Najpierw lot, długi, prawie dwadzieścia godzin, a potem lotnisko…

Lotnisko jak lotnisko, duże i szare, a potem… ekran światła, jasnego, oślepiającego… bez drzwi…

Podeszłam bliżej, kolejny krok i jestem…

Pierwszy oddech już tu na miejscu, bez klimy… pełen słodyczy, zapachów kwiatów, ciepła tropików, cudów tego miejsca…

Nogi ugięły się pode mną… oczy wypełniły się łzami wzruszenia…

– Witaj! – usłyszałam w mej głowie – Witaj w domu kochanie!

 


Izabela Trędowicz

Z wykształcenia jestem magistrem pedagogiki, kosmetologiem i …pielęgniarką. Z porywów duszy… jasnowidzem, poetką, podróżnikiem… Uwielbiam zachwycać się życiem i ludzkimi potencjałami, możliwościami, odkrywać jakim to cudem jawi się człowiek. Przez wiele lat gromadziłam doświadczenia, aby jeszcze trafniej umieć rozpoznać to, co jest do uzdrowienia ale i to co do odkrycia najpiękniejszego. Stworzyłam metodę ,,Love life”, która uczy, jak pracować z energią, jak ją rozwijać, jak ,,przyciągać” to czego pragniemy ale i ,,żegnać” już niepotrzebne. Przede wszystkim jednak uczę rozwijać intuicję oraz samodzielność duchową, tak aby, każdy potrafił zaufać sobie i temu co do niego ,,przychodzi” bowiem dla każdego jest tylko jeden ,,Guru”, jeden ,,Mistrz”… ten który patrzy na niego w lustrze!

Uwielbiam radość i lekkość życia, bo to właśnie sprawia, że nic nie stanowi problemu a jedynie… sprawę do załatwienia, punkt wyjścia.

Pomagam odnaleźć swą drogę, tę osobistą i zawodową, bowiem to moja ukochana dusza, wybrała na swój sposób niezwykłą drogę… ,,szlachetnego zarabiania” czyli zarabiania (nie pracy) opartego na zaufaniu do prowadzenia przez naszą nadświadomość. Szlachetnie, bo w zgodności ze sobą, uczciwością, lojalnością, przyjaźnią ale przede wszystkim w oparciu na własnych pomysłach, potencjałach i możliwościach (często nieuświadomionych). Pokazuję, jak generować pomysły, jak iść za energią informacji, która przychodzi. A wszystko to w radości, lekkości i uwielbieniu siebie.

Bo wszystko co naprawdę musisz

To kochać siebie…

 

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany