Boże Narodzenie za pasem. Większość z nas zna historię Marii, matki Mesjasza. Zastanawiam się, jakie było jej rodzicielstwo. Bo przecież jej syn nie był zwykłym dzieckiem.

Być rodzicem dziecka „innego”

Dziecko może być „inne” na wiele sposobów. Fizycznie, intelektualnie, emocjonalnie. Może przejawiać zachowania wykraczające poza uznane normy społeczne. Owa inność dziecka zwykle wzbudza u rodzica lęk, wstyd, złość, poczucie winy. Bo któż chciałby mieć nienormalne dziecko?

Akceptacja

Łacińskie acceptatio oznacza zgodę/uznanie tego, czego nie można zmienić. Oznacza to przyjęcie człowieka takim, jakim jest, w pełni jego cielesności, duchowości i intelektu. Akceptacja obejmuje więc wady i zalety, możliwości i ich brak, zdolność i niezdolność do działania, predyspozycje, preferencje. Nie jest ona natomiast biernością i przyzwoleniem na wszystko. Nie jest źródłem cierpienia i przyczyną stania się ofiarą. Mogę akceptować nierealne fantazje dziecka, ale nie zgodzę się na to, aby skoczyło z wysokiego piętra, bo w wyobraźni urosły mu skrzydła.

Fakty to fakty

Akceptacja pozwala uznać fakty za fakty, a nie źródło cierpienia albo przeciwnika. Dzięki temu jesteśmy gotowi na każdy, nawet najczarniejszy scenariusz. Wewnętrzna zgoda pozwala łatwiej przeżyć trudne emocje i skupić się na tym, co naprawdę ważne. Zwiększa wiarę w możliwości dziecka, pomaga zapewnić mu optymalny rozwój, a rodzicowi daje radość wychowywania.

Dostać i oddać

Ci z nas, którzy zaznali w dzieciństwie akceptacji ze strony najbliższych, potrafią kochać bezwarunkowo. Jeśli rodzic jest człowiekiem o wysokim poczuciu własnej wartości i przyjmuje siebie w pełni, przyjmie w pełni również swoje „inne” dziecko. Ci, którzy nie musieli zasługiwać na miłość i nie dostawali jej jako nagrody za spełnianie oczekiwań swoich rodziców (zaakceptuję Cię, jeśli….) nauczyli się akceptować siebie. Akceptacja rozwija się w relacji od rodzica do dziecka, a potem od dziecka do innych.

A co można zrobić kiedy kochamy, a mimo to wstydzimy się, jesteśmy źli, że nam się to przytrafiło?

Odpowiedź na to pytanie, przyniesie praca w rozwoju osobistym nad poczuciem własnej wartości. Taką pomoc możemy uzyskać w gabinecie psychoterapeuty, coacha; w rozmowie z przewodnikiem duchowym, we wspólnocie religijnej lub też w grupie wsparcia.

Warto pamiętać o tym, że sięganie po wsparcie i pomoc nie jest wyrazem słabości, a dojrzałości i odpowiedzialności.

Nauczyć się akceptować

Akceptacja to sztuka, której się uczymy. Naukę można rozpocząć na przykład od tego, aby…

…obdarzyć siebie, swoje dziecko i innych czasem.

…obdarować siebie, swoje dziecko i drugiego człowieka szacunkiem.

…powstrzymać się od oceniania.

I choć to droga nie najłatwiejsza, można na niej odnieść sukces. Inaczej nie poznalibyśmy historii Marii, matki Mesjasza.

O Autorze

WYCHOWANIE

Racjonalna i logiczna. Marzycielka (ciekawe połączenie, pozorna sprzeczność ale możliwa, jestem wszak kobietą). Niepoprawna optymistka i matka dzieciom (dorosłym). Kobieta pracująca, miłośniczka slowlife, pływania, literatury i filmów z Azji. Podróżniczka - póki co tylko palcem po mapie bo wszystko przede mną w drugiej połowie życia!

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany