Dlaczego Święty Mikołaj musiał zginąć? Jak działa na krasnoludki Glaser Safety Slug? Czego nie znalazł w Iraku Hans Blix i co wspólnego ma Osama bin Laden z Aladynem?

Nie należy oszukiwać się, łudzić, ani pozwolić zwieść bezrozumnej nadziei – w prawdziwym życiu nic nie jest takie jak w bajce. Nie wpadnie z wizytą wróżka, nie przyjedzie książę na białym koniu, zagubionej w lesie sierotki nie przygarną zacne krasnoludki. W prawdziwym życiu jest nienawiść i przemoc, strach i ból, a skrzaty co najwyżej naszczają do mleka. Ktoś powinien powiedzieć to dzieciom, bo to dla nich są bajki. A jeszcze lepiej – zrobić z tym wreszcie porządek.

Para głównych bohaterów Ewa – zwana Matyldą (skojarzenie z Leonem Zawodowcem jak najbardziej poprawne) i Paweł Morozow, najprawdziwszy Dziadek Mróz, przedzierają się przez gąszcz przygód. W tle pojawiają się postacie ze znanych bajek. Bohaterowie walczą z „Siedmioma Krasnoludkami” produkującymi amfetaminę. Spotykamy „Księżniczkę Co Dawała Na Ziarnku Grochu”, „Jagodę”, wielką miłość Dziadka Mroza i całą masę innych znanych nam postaci z bajek.

Pacyński po mistrzowsku miesza Urban fantasy z militarnym thrillerem, baśń ze współczesną rzeczywistością, pokazaną w nieco tylko krzywym zwierciadle.

W książce solidna dawka humoru zmieszana jest z bronią i zadymą. Spora część akcji rozgrywa się na ulicach Warszawy, więc jesteśmy w stanie zlokalizować miejsca niektórych wydarzeń. Bohaterowie: młodziutka Matylda i doświadczony życiem Dziadek Mróz, to duet tak sprzeczny, że aż idealny.

„Linia Ognia” to dla mnie jedna z tych pozycji, do których wracam bardzo często, kiedy dopada mnie zły dzień.

Mocna piątka i bardzo żałuję, że nie powstaną kolejne opowiadania Tomasza Pacyńskiego, ponieważ zmarł w 2005 roku. Po cichu wierzę, że znajdzie się godny następca.

 

Pisała dla Was:

Aneta Gajewska

autorka książki „Z pamiętnika jamnika czyli pluszowe opowieści na dobranoc”

oraz bloga o tym samym tytule

Tomasz Pacyński „Linia Ognia” czyli bajki dla dorosłych
4.5Punktacja
Ocena czytelników: (1 Głosuj)

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany