Z jakiegoś powodu konie, mimo iż przecież towarzyszą ludzkości od niepamiętnych czasów (jeździliśmy konno na długo, zanim nauczyliśmy się pisać!), uchodzą za zwierzęta, które najbardziej lubiane są przez… małe dziewczynki. To właśnie ta grupa najbardziej na świecie uwielbia „koniki” – i to także te baśniowe, jak pegazy i jednorożce.

To ciekawe, bo jeszcze do całkiem niedawna konie wcale nie kojarzyły się z czymś słodkim i uroczym. Wprost przeciwnie: były symbolem siły, wytrwałości („konie mechaniczne” jako miara mocy silnika nie wzięły się tylko z prostego naśladownictwa) i cierpliwości, a nierzadko także przywiązania i lojalności (kto nie otarłby łzy, słuchając rzewnej starej pieśni o koniku, co to kopytkiem wygrzebywał mogiłkę swemu jeźdźcowi – prawdopodobnie nie ma serca!).

Przede wszystkim zaś kojarzyły się z ciężką pracą, bo i ciężko dla nas od tysiącleci pracowały: ciągnąc pługi i zaprzęgi, dając się ujeżdżać wierzchem, obracając żarna i jeszcze na wiele innych sposobów. Przez długi czas to właśnie „koń” był prawidłową odpowiedzią na pytanie o to, kto jest najlepszym czworonożnym przyjacielem człowieka. Nic dziwnego, że końskie „portrety” przez bardzo długi czas były jedną z najpopularniejszych dekoracji: od patyczkowych wzorków na ścianach jaskiń, poprzez wspaniałe marmurowe rzeźby starożytności i renesansu, aż po dziewiętnasto- i dwudziestowieczne „trójki” oraz „czwórki” gabinety zamożnych dżentelmenów.

Wierzymy, że obrazy koni to prawdziwie ponadczasowa dekoracja, która ma przed sobą wielką przyszłość. Zdanie to podziela zaprzyjaźniona z nami dekoratorka wnętrz, zatrudniona w firmie Myloview – zgodziła się podrzucić nam kilka pomysłów na zastosowanie obrazów z końmi w nowoczesnym wnętrzu. Mamy nadzieję, że spodobają się Wam co najmniej tak samo, jak nam!

Klasyka dla najmłodszych: obrazy koni w pokoju dziecięcym

Spodobał Ci się? Sprawdź szczegóły!

Na samym początku – ba, w tytule! – zaznaczyliśmy, że nie uważamy, że obrazy przedstawiające konie są dekoracją, która sprawdzi się wyłącznie w pokoju dziecięcym. Bynajmniej jednak nie sądzimy, że się do tego wnętrza nie nadaje, albo że nie warto stosować ich do jego udekorowania – wprost przeciwnie.

Uwielbiam wykorzystywać obrazy z końmi podczas dekorowania pokoi dziecięcych, bo uważam, że wszystkie zwierzaki będą tutaj dobrym motywem, a konie są szczególnie lubiane przez maluchy

tłumaczy nasza zaprzyjaźniona specjalistka z Myloview.

Takie obrazy nie tylko wyglądają świetnie, ale mają także szereg innych zalet – jak choćby to, że rozwijają w dziecku wrażliwość i empatię, a także szacunek do zwierząt. Z dekoracyjnego punktu widzenia niezwykle istotne jest także to, że taki obraz będzie „dorastał” wraz z dzieckiem: jeżeli tylko nie wybierzemy zbyt dziecinnego motywu, będzie on wyglądał dobrze przez długie lata, nigdy nie sprawiając wrażenia infantylnego czy nieodpowiedniego. Prócz tego z łatwością dopasuje się do rozmaitych aranżacji.

Innym powodem, dla którego warto sięgnąć po obraz, jest także to, że jest to ozdoba całkowicie bezpieczna dla najmłodszych: wykonana z ekologicznych i nietoksycznych materiałów. Jest przy tym lekka, dzięki czemu maluch nie może zrobić sobie krzywdy, nawet gdyby ją na siebie zrzucił.

…i dla tych trochę starszych: płótna z końmi jako ozdoba gabinetu i biura

Ozdobienie ściany gabinetu płótnem przedstawiającym konia jeszcze do niedawna uchodziło za szczyt dobrego smaku i wyrafinowania. Co się stało z tą uroczą – i, przyznajmy, niezwykle stylową – tradycją?

Obrazy koni zawsze były szczególnie popularne we dworkach, a ponieważ dworków już właściwie nie ma, to i ta tradycja zanikła 

opowiada nasza doradczyni z Myloview.

Uważam jednak, że nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby ją wskrzesić! Tego typu obrazy szczególnie dobrze będą wyglądać, siłą rzeczy, we wnętrzach, które udekorowane są w tradycyjnym, może nawet nieco staroświeckim czy retro stylu. Jeśli zostaną do tego starannie oprawione, naprawdę będą wyglądać jak prosto z gabinetu dziadka – w pozytywnym tych słów znaczeniu, ma się rozumieć!

Dobierając ramę do płótna, weź pod uwagę nie tylko to, aby jej kolor pasował do obrazu, ale także – a być może nawet przede wszystkim – to, aby pasował on do kolorów ściany i mebli, wśród których ozdoba ma się znaleźć. Dobrze dobrany kolor pomoże w utworzeniu wizualnego „przejścia” między płótnem a jego otoczeniem.

Na każde wnętrze znajdzie się koń?

Wierzymy, że „końskie” motywy będą dobrze pasować do zaskakująco wielu wnętrz. Aby tak się jednak stało, powinny być starannie dobrane pod względem stylu.

Sięgnij po więcej inspiracji!

Styl płótna zawsze powinien harmonizować ze stylem, a także z charakterem przestrzeni, której częścią ma się stać

objaśnia nasza znajoma z Myloview.

W minimalistycznych wnętrzach sprawdzą się obrazy koni czarno białe, które wprowadzą urozmaicenie, nie zakłócając oszczędnego wyrazu pomieszczenia.  Tam, gdzie króluje eklektyzm, idealne będą barwne, ekspresjonistyczne płótna, być może nawet z przymrużeniem oka, na przykład przedstawiające jednorożce czy pegazy.

Jeśli tylko dobierzesz ich styl i charakter, możesz mieć konia – a w każdym razie jego podobiznę – w każdym domowym wnętrzu! Co sądzisz o takiej dekoracji? Jest stylowa i odkrywcza czy raczej kiczowata i tandetna? Koniecznie opowiedz nam o tym w komentarzu!

Artykuł powstał we współpracy z Myloview

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany