Jaka jest najczęstsza reakcja dorosłych na dziecięcy płacz? Polecenie „Nie płacz”. Czasem z dopowiedzeniem „Nic się nie stało”.

 

Propaganda sukcesu

Smutek, żal, rozpacz – sprawiają duży problem. Nie są pożądane jak radość czy stan szczęścia, zadowolenia lub spełnienia. Żyjemy w kulturze promującej wyłącznie radość i szczęście. W krainie wszechobecnego promiennego uśmiechu. Tylko, że to zaledwie fragment ludzkich emocji.

 

Oczyszczające łzy

Płacz, jako wyraz smutku, żalu, niekiedy strachu lub złości jest pozytywną reakcją. Każdy, kto choć raz pozwolił sobie na łzy w takich okolicznościach z pewnością doświadczył ich dobroczynnej, oczyszczającej mocy. Bo po to są. Stanowią wentyl bezpieczeństwa. Pomagają rozładować emocje. Dlatego warto płakać. Aby dać im upust. Dlatego nie warto mówić „Nie płacz”. A tak na marginesie, czy to właśnie chcielibyście usłyszeć, gdy płaczecie ze smutku, żalu, strachu? „Nie płacz. Przecież nic się nie stało”?

 

Emocjonalny mózg

Badania nad funkcjonowaniem mózgu są coraz bardziej zaawansowane, choć wciąż wiele pozostaje tajemnicą. Wiadomo jednak, jak mózg działa pod wpływem emocji. Silne emocje, te doprowadzające nas do łez, odcinają myślenie. Przypomnijcie sobie jak to było, gdy płakaliście z żalu czy smutku. Co działo się w Waszej głowie? Pojawiły się racjonalne wyjaśnienia, rozwiązania, pomysły? Wątpliwe. Tacy jesteśmy. Gdy przeżywamy silne emocje nie myślimy. To ewolucyjne przystosowanie, które pozwoliło przeżyć naszemu gatunkowi. Gdyby ludzie pierwotni na widok dużego kota z długimi kłami i cętkowaną, płową sierścią uruchamiali precyzyjne, ale długotrwałe procesy analizy myślowej, sięgali do wszelkich szufladek pamięci i pojęć, aby określić, z czym mają do czynienia, z pewnością nikt nie czytałby dziś tego, o czym piszemy. Nie staliśmy się obiadem dzięki temu, że nieprecyzyjna, ale szybka obróbka bodźców dokonywana przez część mózgu odpowiadającą za emocje, pozwoliła na pominięcie tego, w co zostaliśmy wyposażeni, jako ostatnie, najwspanialsze ogniwo ewolucji- korę mózgową. Ten mechanizm został nam do dziś. Gdy budzą się emocje, myślenie śpi.

 

Bezradność

Dlaczego jak mantrę powtarzamy „Nie płacz”? Pewnie, dlatego, że płacz jest nieprzyjemny, żenujący, dziecinny, jest objawem słabości. Ale te określenia kryją inny, bardzo niewygodny stan. Bezradność. Nie wiemy jak się zachować wobec osoby płaczącej. A wobec dziecka odczuwamy często obowiązek uspokojenia go. To też wzbudza bezradność.

 

Wrzuć na luz

Nie musimy nikogo uspokajać. Nie jesteśmy odpowiedzialni za płacz naszego dziecka, partnera, przyjaciółki, matki czy innej osoby. To ich płacz i mają do niego prawo. My też. Płacz pomaga, więc niech płaczą. Warto pozwalać na przeżywanie emocji. Wszystkich. Gdy przeżyjemy je do końca, będziemy w stanie nie tylko powrócić do równowagi, ale także zaczniemy znów myśleć. Gdy dziecko przeżyje emocje będzie w stanie rozmawiać i współpracować.

 

Jak radzić sobie z emocjami dziecka – kilka sprawdzonych porad

  1. Pozwól przeżyć wszystkie emocje. Ogranicz przy tym zachowania agresywne dziecka. Takie, zagrażające bezpieczeństwu lub krzywdzące innych.
  2. Daj nieme wsparcie. Nie zagaduj emocji dziecka lub własnych.
  3. Nie mów „Nic się nie stało”. Podważasz jego kompetencje emocjonalne wskazując w ten sposób, że źle ocenia sytuację.
  4. Zapytaj czy możesz mu pomóc. Ono jest ekspertem od samego siebie i wie, czego potrzebuje.
  5. Możesz zapytać czy chce się przytulić, potrzebuje potrzymania za rękę lub pogłaskania po plecach. Jeśli odmawia, nie bądź mądrzejszy. Nie siedzisz w jego głowie, więc nie wiesz lepiej.
  6. Bądź z dzieckiem w ciszy. Gdy będzie gotowe do rozmowy pewnie Cię o tym poinformuje.

O Autorze

WYCHOWANIE

Pedagog z prawie dwudziestoletnim doświadczeniem, pracująca z dziećmi w wieku od przedszkolaka po gimnazjalistę. Trener kompetencji rodzicielskich. Racjonalna i logiczna. Marzycielka (ciekawe połączenie, pozorna sprzeczność ale możliwa, jest wszak kobietą). Niepoprawna optymistka i matka dzieciom (dorosłym). Kobieta pracująca, miłośniczka slowlife, pływania, czytania książek, oglądania filmów z Azji. Podróżniczka - póki co, tylko palcem po mapie bo wszystko przede nią w drugiej połowie życia!

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany