Kasia: Karolino, skąd pomysł na robienie peruk? Z zawodu jesteś przecież charakteryzatorem.

Karolina: Po liceum zdawałam na techniki dentystyczne. Nie dostałam się. Zastanawiałam się co dalej? Byłam zdolna manualnie, więc wybrałam studio sztuki. Dostałam się. Potem przyszedł pomysł, żeby zgłosić się do Teatru Wielkiego na wolontariat. Trafiłam akurat na rok, kiedy było mnóstwo charakteryzacji i perukarstwa. Spotkałam Panią Hanię Kaczor, która mnie tym zaczarowała. Pokazała mi tajniki tego zawodu… i od 8 lat pracuję w perukarstwie.

Kasia: Kto najczęściej kupuje peruki?

Karolina: Różne osoby, bardzo często kobiety po chemioterapii. Ale nie tylko… młode kobiety też kupują tak po prostu, dla ozdoby.

Kasia: A mężczyźni?

Karolina: Przeważnie na etapie łysienia. Pamiętajmy, że kobiety też łysieją. Rzadziej, ale też.

Kasia: Bardziej popularne są peruki z naturalnych czy ze sztucznych włosów? Słyszałam, że naturalne włosy są droższe. Na przykład peruka do ramion od 1500 do 5000.

Karolina: Na szczęście są częściowe refundacje. Niewiele, ale zawsze coś.

Kasia: Dla dzieci też są robione peruki?

Karolina: Tak, zdarzyło mi się, że robiłam dla 10 letniej dziewczynki.

Kasia: Ile czasu robi się perukę, powiedzmy do ramion.

Karolina: Dwa tygodnie minimum.

Kasia: Ile godzin jesteś w stanie siedzieć przy peruce jednego dnia?

Karolina: 6,5 godziny nawet. Plecy i oczy bolą. Raz byłam tak wykończona, że nie mogłam sklecić żadnego zdania. Naprawdę.

Karolina: Robię też treski. To taki doczep, stosowany w przypadku rzadkich włosów. Zaczepia się je na tzw. ringi – kółeczka i przyczepia do swoich włosów. Co miesiąc trzeba je niestety przesuwać. Robię jeszcze wąsy, baki, bokobrody…

Kasia: Naprawdę mężczyźni dzisiaj kupują takie rzeczy?

Karolina: Teatry i telewizja. To główni klienci.

Kasia: Robisz tupeciki?

Karolina: Tak, dla łysiejących w ten charakterystyczny sposób panów.

Kasia: A jak to się w ogóle trzyma na głowie? Przykleja się jakoś?

Karolina: Różnie. Jest specjalny materiał, który wszywa się w tupet. Do tego materiału przyklejamy plasterki, a te z kolei do skóry.

Kasia: Postaram się podsumować. Są: peruki, tupety, uzupełnienia, treski… Jak się dba o higienę takiej peruki?

Karolina: Perukę należy rozłożyć na główce manekina. Można ją prać zwykłym szamponem, ale są też specjalne, przeznaczone do peruk. Nie wolno roztrzepywać peruki. Kiedy jest ładnie ułożona na główce, wkładamy ją pod strumień letniej wody. Na mokrą perukę nakładamy szampon, aż do zapienienia się. Jak przy myciu własnych włosów. Spłukujemy i dajemy odżywkę. Nie na całej głowie, żeby nie uszkodzić węzełków, czyli odpowiednika naszych cebulek. Należy ją nakładać pasmami. A potem rozczesywanie. Najlepiej z szerokim rozstawieniem zębów. Perukę zostawiamy na 10 minut. Spłukujemy odżywkę. Trzeba pamiętać o tym, że włos na peruce pracuje jak normalny włos.

Kasia: A czy jesteś w stanie powiedzieć, ile średnio sztuk włosa zużywasz do peruki?

Karolina: W sztukach nie jestem w stanie powiedzieć. W gramach mogę.

Kasia: Na sztuki to chyba jakieś miliony… 🙂 Twój zawód jest ginącym zawodem?

Karolina: Tak…

Kasia: Jest jakiś związek perukarzy?

Karolina: W epoce baroku był. W muzeum widziałam rycinę perukarza przy pracy.

Kasia: Różniło się kiedyś perukarstwo od dzisiejszego?

Karolina: Nie, poza tym, że kiedyś pozyskiwano włosy z osób zmarłych… Teraz ludzie sprzedają lub oddają swoje włosy.

Kasia: Czy włosy sprzedaje się na kilogramy?

Karolina: Na warkocze. Włosy są drogie, w szczególności europejskie. Azjatyckie są tanie, bardzo często niestety przetworzone chemicznie.

Kasia: Jakaś najdziwniejsza peruka? Jakie miałaś zamówienie?

Karolina: Peruka barokowa dla mężczyzny, który tańczył. Ładnie wyglądał. Z syntetyku mu zrobiłam. Teraz syntetyki są dobrej jakości. Wyglądają jak naturalne włosy.

Kasia: I jest tańsza.

Karolina: Tak…

Kasia: Czy przez Internet można kupić dobrą perukę?

Karolina: Powiem tak, lepiej kupić syntetyk, bo naturalne bardzo często są „oszukane”. Do naturalnych są dodane syntetyki. Choć najlepiej iść do perukarza osobiście.

Kasia: W peruce nie jest gorąco?

Karolina: Jedna pani powiedziała mi, że nosi zamiast czapki! Robimy to na bardzo delikatnych materiałach, ale jeszcze nic nie wymyślono, żeby peruka była przewiewna.

Kasia: Na jak długo starcza peruka, kiedy ktoś nosi ją codziennie?

Karolina: Zależy od użytkownika. Niektórzy mają 3 miesiące, inni 5 lat, pod warunkiem, że szanują. Pamiętajmy, że peruka też łysieje – wypadają włosy. Jest też podatna na słońce.

Kasia: Czy można ją farbować.

Karolina: Jasne! Można samemu, ale najbezpieczniej u perukarza.

Kasia: Ile kosztuje ufarbowanie u perukarza?

1 2

O Autorze

ROZWÓJ OSOBISTY

Kobieta. Coach i mówca motywacyjny. Felietonistka, autorka książki „ Ta, która idzie”. Rozważa relacje międzyludzkie i ich wpływ na osiąganie celów. Kobieta. Uśmiechnięta i kochająca, której pasją jest wspieranie kobiet, poprzez pracę z nimi na drodze rozwoju osobistego. Nade wszystko kobieta.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany