Chodzisz z fryzurą czy fryzura z Tobą?

Zwykły, powszedni dzień. Nagle dzwoni telefon. Kasia Borowska. Oczywiście odbieram. I co słyszę? „Kasiu, właśnie wychodzę od fryzjera i chciałabym, żebyś przeprowadziła z nim wywiad.” Jestem delikatnie zaskoczona, zwyczajnie się tego nie spodziewałam. Upewniam się, czy to na pewno zadanie dla mnie… i podejmuję wyzwanie. Oto efekty. Wywiad z Piotrem Gąsiorowskim.

Kasia: Myślę, że zaczniemy od najważniejszej kwestii, czyli od tego o czym wszyscy chcą wiedzieć –TRENDY.

Piotr: O trendach?

K.: Tak, najmodniejsze kolory, upięcia, cięcia. W jakim stylu i klimacie są obecne trendy?

P.: Możemy wszystkie rzeczy związane z trendami, sprowadzić do jednego wspólnego mianownika. Natura. Natura ujarzmiona lub podkreślona. Kolory, które są kolorami naturalnymi, z elementami lekkich rozjaśnień, mogą przechodzić w ostrzejsze tonacje. Na pewno powinien być to efekt imitowania rozjaśnienia od słońca. Kolory waty cukrowej są raczej schodzące, już ich nie nosimy. Od bardzo wielu sezonów nie ma jednego, określonego trendu, co do długości włosów.

K.: Ja ostatnio często słyszę, że long bob jest obecnym hitem.

P.: No właśnie…

K.: To prawda?

P.: Tak, rzeczywiście, jest on dość popularny. Zresztą to w ogóle jest klasyka. Z bobem trochę jest tak, jak z garniturem Coco Channel. Zawsze będzie na czasie, zawsze będzie pasował. Jest to niewątpliwie klasyka. Można uznać, że jest to najbardziej ponadczasowa fryzura ze wszystkich. Ona oczywiście ulega wariacjom. Wariacje na temat boba są bardzo szerokie i powszechne, natomiast long bob, czyli LOB, to trochę odrośnięty, ale wciąż dobrze obcięty bob. Ważne jest, aby warstwy spod spodu, były krótsze od warstw z wierzchu. Dzięki temu będą one się zdecydowanie lepiej układały i nie będą nam się wywijały na kołnierzu czy początku ramion. Istotne jest także, by w przypadku boba podkreślić długość przodu. To ma być różnica między długością z tyłu, a długością z przodu.

K.: O, to ważne.

P.: Obcięcie dobrego boba nie jest rzeczą prostą. Od wielu sezonów nie ma też określonej, pożądanej długości włosów. Nie ma trendów związanych z krótkimi włosami, choć obserwując świat mody, można zauważyć, że coraz więcej modelek zaczyna je nosić. Oczywiście nie można powiedzieć, że jest to trend, bo zdarza się jeszcze zbyt rzadko. Jak na razie, jako trend, możemy uznać pewne elementy, np. grzywki, które mają być odrośnięte, przedziałek na środku, lekko wywinięte włosy do tyłu. Generalnie przeświadczenie jest takie, że ma to wyglądać tak, jakbyśmy wcale nie byli przed chwilą u fryzjera. Jeżeli ma być jakiś element loka, to ma być on bardziej falą niż lokiem, włosy trochę zmierzwione, jakby je wiatr uczesał. Ważne jest, żeby włosy żyły, były odbite od nasady, były w ruchu. Żeby rzeczywiście ta fryzura chodziła z nami, a nie my z nią.

K.: Czyli wracamy do tego, co powiedziałeś na początku… Natura.

P.: Natura. Natura, ale ujarzmiona. Podkreślone wszystkie rzeczy, które robimy, ale naturalnie. Jeśli robimy kolor, to musi on wyglądać naturalnie. Żeby kolor był naturalny, nigdy nie może być kolorem jednolitym, dlatego tak bardzo potrzebne są cienie, refleksy, smugi, inne tonacje, w odcienie, ale nigdy nie różniące się radykalnie. Nigdy.

K.: Tak jakbyśmy wyszły na zewnątrz – i ta gra słońca na włosach.

P.: Dokładnie. Założenie jest takie, że włosy maja wyglądać tak, jakbyśmy wrócili z długich i dobrych wakacji.

fot. prywatne archiwum Piotra

K.: Świetnie. A jakieś charakterystyczne upięcia. Dużo zależy od samych włosów klientki, ale…

P.: Jeżeli mówimy o upięciach wieczorowych, to one rządzą się swoimi prawami, w zależności od tego, co mamy na sobie i na jaką imprezę idziemy.

K.: Jeszcze mamy sezon ślubny.

P.: Jeżeli chodzi o śluby, to tu zdecydowanie największym hitem są elementy hiszpańskiego koczka;  zrobionego z warkoczyków na końcach, które się ciekawie formują. Ale wciąż wiele zależy od poszczególnych elementów, sukni czy dodatków. Wszystkie rzeczy związane z moim zawodem należy personalizować. Dobry fryzjer, to ten, który potrafi dobrać odpowiednią fryzurę do odpowiedniej osoby i odpowiedniego momentu. Nawet kwestia koloru i jego odcienia, jest różna. Przychodzimy o różnych porach roku i mamy inną karnację, wtedy kolor ocieplamy lub schładzamy. Mamy mnóstwo możliwości… To samo jest z personalizacją fryzur ślubnych, zresztą, ja zawsze uważam, że to jest wyjątkowy dzień i należy podejść do tego w wyjątkowy sposób. Dla komfortu panny młodej ważne jest, żeby idąc do fryzjera wiedziała, z czym wyjdzie i jak się będzie czuła i czy oczywiście będzie to spójne z całością. Wszystkie panny młode namawiam do tego, żeby robić próby.

K.: Zdecydowanie, w makijażach też jest to praktykowane.

P.: To najlepsze rozwiązanie z możliwych. Jeżeli chodzi o upięcia, koktajlowe i takie podpięcia na co dzień, to tutaj też przewodzą elementy warkoczy. Ważne jest, aby je umiejętnie wykonać, czyli niekoniecznie „ciasno”. Trzeba zrobić przedziałek na środku, rozdzielić włosy na pół, zrobić po jednej stronie warkocza, po drugiej również, tył podpiąć wyżej. Jest to fajne, praktyczne i przede wszystkim bardzo naturalne. Co więcej, nie jest to trudne do zrobienia samemu w domu.

K.: Bardzo interesującą rzecz powiedziałeś, kiedy widzieliśmy się pierwszy raz, o tym jak mówisz stylistom, aby rozwiązywali włosy oczekującym klientkom.

P.: Tak, to wyjątkowo ważne. To kolejny element personalizowania, poznawania przyzwyczajeń klienta. Nie ma sensu zmieniać radykalnie jego przyzwyczajeń, natomiast można zmieniać radykalnie jego wygląd. W związku z tym, kiedy widzę, że ktoś odrzuca swoje włosy, odgarnia je, drażnią go, kiedy spadają mu na twarz, to należy zrobić i wymyślić coś takiego, co będzie ułatwiało mu życie – fryzurę, która będzie skierowana raczej do tyłu niż do przodu. A to zdradza sama klientka, sama pokazuje. Tylko trzeba jej te włosy rozpuścić. I umiejętnie obserwować.

fot. prywatne archiwum Piotra

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany