Zaczął się nowy rok, a w wraz z nim… w sumie nic szczególnego. Dni lecą dalej tym samym rytmem. Dzień, noc, dzień noc, przy czym noc wciąż za długa i zbyt ciemna. Wyglądasz tak samo, masz te same ubrania.

No może do Twojej szafy dołączył kolejny sweter w serek po świętach. Co by tu zmienić, co by tu zakombinować, by jednak ten 2017 przyniósł coś wyjątkowego…

2017 nic dobrego nie przyniesie

Ale Ty możesz sobie to przynieść. Bo cóż rok, czy ten biedny rok jest zobowiązany do przynoszenia czegoś? Kim w ogóle jest by coś Tobie przynosić? Czy rok nie jest czasem, po prostu? Dość obszernym, zawierającym różne święta, daty, wydarzenia, ale tylko czasem? Daj mu spokój i sama zacznij działać.

Weź się do roboty!

A dokładniej to:

  1. Wstań i ubierz się.
  2. Weź dużą torbę i portfel (od 10 do 30 zł).
  3. Idź do najbliższego sklepu papierniczego.
  4. Kup: duży brystol (najlepiej kolor pomarańczowy*) i jeśli nie posiadasz to: klej, nożyczki, taśmę, brokaty, naklejki, gazety.
  5. Wróć do domu.
  6. Włącz pozytywną muzykę, zapal świeczki, kadzidełka jeśli lubisz.
  7. Ubierz się wygodnie.
  8. Na podłodze rozłóż wszystko co kupiłaś, plus stare gazety, różne ozdoby, pocztówki, tasiemki itp.
  9. Zamknij oczy i wsłuchaj się w siebie z pytaniem: „O czym ja marzę?”
  10. Otwórz oczy i zacznij tworzyć.

Mapa Marzeń

Tak, właśnie zaczęłaś tworzyć własną Mapę Marzeń. Dzięki niej ten 2017r. może być jednak przełomowy, a to co jawiło się w Twojej głowie tylko jako nierealny miraż, może się urzeczywistnić.

Puść wodze swojej fantazji, swoich pragnień i staraj się zakryć każdą przestrzeń brystolu. Inaczej wkradnie się w puste miejsca coś, czego nie chcesz.

Na Mapie umieść wszystkie marzenia. Np. marzysz o miłości – wytnij z gazety zakochaną parę i przyklej lub po prostu narysuj serce. To Ty wiesz o co chodzi, bo to Twoje symbole i alegorie na Twojej Mapie Marzeń.

Mapę Marzeń można określić jako umowę z losem. To co na niej zawrzesz, trafia wprost do podświadomości za pomocą emocji płynących z obrazów. I po prostu się dzieje!

Gdy skończysz, powieś Mapę w widocznym miejscu. I patrz na swoje marzenia Już wkrótce się urzeczywistnią.

Ja już mam Mapę, a Wy, na co czekacie?

PS Kolor pomarańczowy to kolor CELU

O Autorze

REDAKTOR NACZELNA

O sobie mogę powiedzieć tyle, że piszę. Piszę, gdy siedzę sama w domu. Piszę, gdy mi się nudzi. Piszę, gdy czekam na tramwaj i gdy uda mi się w nim usiąść. Więc tyle o mnie. Piszę. To jedynie mi wychodzi, więc tego się trzymam. 23 lata, panna, bezdzietna. Zainteresowania: podróże, których nie odbyłam z braku odwagi; sztuka, której coraz mniej; fałszywe antyki na Kole.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany