Organ znany całemu światu, a gdzieniegdzie mający nawet swoje święto. Czy ci ludzie wiedzą co świętują? Wiedzą – penisy. A świętują właśnie penisy we wzwodzie.

Czy naprawdę wiemy jak i co penisem kieruje? Przez co przechodzi, by pobudzić się do życia? I czemu tak łatwo mu wstać i to bez budzika, gdy mężczyzna sam o własnym wstawaniu nawet jeszcze nie raczył pomyśleć?

Ach, ten wzwód!

Czyli czynnik umożliwiający współżycie. Jest to usztywnienie i powiększenie narządu zbudowanego z ciał jamistych. Erekcja związana jest z ciśnieniem przepływu krwi, zwiększony jej napływ oraz zatrzymanie jej w obrębie ciał jamistych jest kluczowym elementem prawidłowego „powstania” penisa.

Jak długo można utrzymać wzwód?

Zależność jest okrutna – im mężczyzna starszy tym jegomość stoi krócej.

Co mówią statystyki?

  • do 1h – do 25 r.ż.
  • około 40min – od 31 do 41 r.ż.
  • do 30min – od 51 do 55 r.ż.
  • 10 min – od 61 do 65 r.ż.
  • 7 min – od 67 r.ż.

Pożądanie a erekcja

Pożądanie może występować przy braku erekcji, jak również erekcja może występować przy braku pożądania. Może się tak ułożyć, złożyć… położyć. Nie, nie chcemy niczego kłaść. Może się tak zdarzyć, że samo pożądanie jest niewystarczające do osiągnięcia erekcji i wtedy zachodzi potrzeba stymulacji dotykowej. Witamy pomocną dłoń: Kasia czy Basia? Dobrze, że przynajmniej one nie są o siebie zazdrosne…

Oczywiście na wywołanie i utrzymanie erekcji ma wpływ:

  • osobowość mężczyzny – jej typ oraz stopień dojrzałości lub niedojrzałości kształtują aktywność seksualną;
  • poziom hormonów płciowych;
  • stężenie neuroprzekaźników, mikroelementów, sprawność układu nerwowego – czyli ogólny stan ZDROWIA ma OGROMNY wpływ na prawidłowe funkcjonowanie erekcji.

Wiecie, że penis ma też swoje fazy? I to nie byle jakie. Fazy erekcji wyglądają następująco:

I. Spoczynek – spocznij Pan póki możesz.
II. Wydłużenie – oj byle czas się tu też nie wydłużał.
III. Obrzmienie – czyli bliżej jak dalej.
IV. Usztywnienie – w końcu…
V. Zwiotczenie – tu wolę nic nie pisać.

„Jestem twardy”. Tak, ocenić twardość penisa także można, a co!

Stopień I: prącie jest większe, ale nie twarde.
Stopień II: prącie jest twarde, ale nie wystarczające do odbycia stosunku.
Stopień III: twardość jest wystarczająca do penetracji, ale pełna twardość nie zostaje osiągnięta.
Stopień IV: prącie jest w pełni twarde i sztywne.

I powiem tak jak zawsze, baw się Babo, baw. Penisem, nawet jak nie stoi, bo może stanie. Jak nie stanie, to się połóż razem z nim.

Oczywiście wszystko pół żartem, pół serio – najważniejsze jest zdrowie. Przy problemach z erekcją należy zasięgnąć porady specjalisty: urologa, seksuologa. ZDROWIE łączy się z PRZYJEMNOŚCIĄ.

Bibliografia:
– Lew Starowicz, Z. (2011). Podstawy Seksuologii (111-120), Warszawa: PZWL

O Autorze

SEKSUALNOŚĆ

Studentka piątego roku psychologii, w zakresie specjalizacji seksuologicznej. Coraz bardziej odważna marzycielka, odpręża ją pisanie, granie na komputerze i zdrowe jedzenie - w ogromnej ilości. Uważa, że seks jest tematem o którym nie powinnyśmy wstydzić się rozmawiać. To sfera, gdzie pytań nie ma końca, a zdobywanie wiedzy na ten temat daje OLBRZYMIĄ przyjemność, pomaga ROZWIJAĆ się na różnych płaszczyznach życia.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany