Ile razy usłyszałaś, że jesteś… No właśnie, jaka? I dlaczego z założeniem, że już zawsze taka będziesz?

Uparta, nieznośna, leniwa, upierdliwa, zdolna, inteligentna, pamiętliwa, pracowita, zaborcza, przekorna, roztrzepana, zapominalska, utalentowana oraz każda inna, bo ktoś tak twierdzi.

PS Najczęściej powtarzaną kombinacją cech jest: zdolna, ale leniwa.

Weźmy pod lupę osobę, która nie ma nawyku picia wody. Nigdy jej nie pije. Możemy powiedzieć, że już nie ma szans, by to się zmieniło, skoro DOTYCHCZAS nigdy jej nie piła. I w tym momencie podcinamy jej skrzydła, bo każdy człowiek ma szanse na zmiany. Jakie tylko chce.

Obecnie, na szczęście, już coraz chętniej wychodzi się z przekonania: Jakiego mnie, Panie Boże, stworzyłeś, takiego mnie masz – i słusznie. Otwieramy się na zmiany, szukamy sposobów, chcemy się rozwijać. Dlaczego? Bo jesteśmy zarówno wyposażeni w cechy uwarunkowane genetycznie, społecznie, kulturowo i osobowościowo, jak i te nabyte. Istotnym jednak odkryciem jest zauważenie, że możemy modyfikować cechy z obu tych grup.

Jesteś mało spontaniczna. Bywasz taka, Twoim zdaniem. Inni twierdzą, że w ogóle taka nie jesteś. Ty? Spontaniczna? Proszę Cię…

Istnieją na to dwa wytłumaczenia. Pierwsze z nich przypomina Ci o tym, że nie musisz być spontaniczna według definicji ludzi z zewnątrz. W rzeczywistości w ogóle nie musisz być spontaniczna. Ale przechodzimy do drugiego wytłumaczenia, które wiąże się z ważnym pytaniem. Czy TY CHCESZ taka być? Czujesz, że za dużo analizujesz lub po prostu chciałabyś wypielęgnować w sobie tę cechę. Wyobraź sobie, że to całkowicie możliwe. Masz to wyobrażenie, tę wizję w głowie? To dobrze, trzymaj się jej. Bo to prawda. Możesz wszystko – i nie trzeba odbyć kursu u coacha, by to wiedzieć.

Rozejrzyj się dookoła. Co Cię powstrzymuje? Rodzina? Przekonania? Pieniądze? Przyjaciele? Świat?

To wszystko absolutnie nieważne. Nic ani nikt poza Tobą nie może Cię powstrzymać. Wszystkie ograniczenia, jakie masz w sobie, są wyłącznie Twoje. Być może zaczerpnęłaś je od innych, przejęłaś wraz z wychowaniem, ale w ostatecznym rozrachunku to w żaden sposób nie może Cię ograniczać. To znaczy może… jeśli na to pozwalasz.

Trzymając się przykładu spontaniczności, jeśli chcesz ją z siebie wydobyć – wystarczy rozpocząć pracę, a dokładniej, pielęgnację jej w sytuacjach, które jej sprzyjają. To sztuka odpuszczania, pozwolenia sobie na wyjście ze strefy komfortu, na coś niespodziewanego, odstąpić na chwilę od planu. Nie musisz być nagle inną osobą, która całkowicie poświęca się temu, by na siłę być spontaniczną. Bo dla kogo to wtedy tak naprawdę? Raczej nie dla Ciebie, jeśli nigdy taka nie byłaś. Ale masz w sobie tę otwartość i to pozwoli Ci budować nowe ścieżki.

Jeśli nie jesteś pracowita, to szukasz sposobu, jak to zmienić i tym samym zwiększyć swoją efektywność. Można tu podstawić każdą inną cechę, ale chodzi właśnie o SZUKANIE SPOSOBU. Chęci. Otwartość. Próbowanie. A przede wszystkim silną wiarę we własne możliwości. Kiedy już zrozumiesz, że możesz wszystko, że nic Cię nie ogranicza, zobaczysz, ile możliwości się przed Tobą automatycznie otworzy.

Dlaczego ludziom udaje się schudnąć 40 kg? Dlatego, że zawsze byli grubi i to zaakceptowali? Nie. Dlatego, że zrozumieli, iż przeszłość nie musi definiować ich teraźniejszości, a tym bardziej przyszłości. Zobaczyli, że nie ma rzeczy niemożliwych. Ty też możesz to zobaczyć.

Nie stanie się to za sprawą jednego, magicznego zdania: OD DZISIAJ BĘDĘ…

Nie będziesz. Wszyscy o tym dobrze wiemy. Jeśli komuś się tak udaje, to szczerze podziwiam i gratuluję.

Znamy już szybszy i skuteczniejszy sposób. Potrzeba do niego uważności. Każdego dnia trzeba podjąć decyzję: Dziś spróbuję nie dać się zwieść moim starym nawykom. Spróbuję zareagować inaczej. Spróbuję.

Próbowanie, praktyka, codzienne powtarzanie, a z czasem i sukces. Zmiana.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany