Czy literatura kobieca ma swoją definicję? Czy można w tym jednym sformułowaniu zmieścić całość twórczości kobiet i dla kobiet? Sądzimy… że tak, można!

Należy jednak wziąć pod uwagę, iż kobieta to twór wieloaspektowy, toteż i po literaturze kobiecej spodziewać trzeba się absolutnie wszystkiego. Wraz z Wydawnictwem Oficynka zapraszamy do zapoznania się z naszą definicją literatury kobiecej. Agatha Christie w końcu też była kobietą! I to jaką!

Prezentujemy Wam cztery książki, cztery powieści kryminalne, cztery nowości spisane kobiecą ręką – każda z nich to inna odsłona damskiej twórczości.

Skoro coś wyszło spod kobiecej ręki, to dlaczego kobiece ma nie być? Nawet jeśli przeraża!

Zapraszamy do lektury i do udziału w KONKURSIE, którego szczegóły znajdziecie na końcu artykułu.

Sztuki i sztuczki” Marty Reich to kryminał obyczajowy, którego akcja toczy się w celebrycko-biznesowym światku Warszawy. Wielkomiejskie intrygi na wysokim szczeblu, afery wokół osobistości na świeczniku i morderstwo ze szpilkami Louboutin w tle. Powieść dla tych, którzy zgłębić by chcieli tajniki życia gwiazd po zejściu ze sceny.

 

Zwłoki powinny być martwe” Agnieszki Pruskiej to komedia kryminalna lokowana w Olsztynku i okolicznych lasach. Intryga kryminalna tocząca się wokół ciała, które miało być, a zniknęło i śledztwa prowadzonego przez dwie nauczycielki bez doświadczenia policyjnego to gwarancja niebanalnej rozrywki. Ta wyjątkowa w dorobku pisarki książka wprowadza Czytelnika w słodko-błogi stan kontemplacji urody polskiego lasu i z dużą dawką porządnego humoru zaburza tę błogość umieszczając w krzakach trupa.

Alvethor: Pandemia” Magdaleny Kałużyńskiej to jedyna w Polsce powieść typu slasher napisana przez kobietę. Slasher znaczy rozlew krwi Jest to powieść dla Czytelników o mocnych nerwach i silnych żołądkach. Jeśli nie straszne Ci filmowe horrory w klimacie serii „Piła”, to „Pandemia” przypadnie Ci do gustu. Jeśli nie straszny Ci absurd i totalnie wykręcona rzeczywistość, „Pandemia” ma dla Ciebie jeszcze jedną niespodziankę – część postaci z powieści to prawdziwi ludzie. Część „Pandemii” jest więc oparta na faktach. Czy odważysz się dociekać jaka to część?

Zabójcza podświadomość” Mary Sue Ann to z kolei kryminał śledczy z wątkami paranormalnymi. Wejść w umysł mordercy – czy to zawsze dobry pomysł? Autorka wprowadza Czytelnika w niesamowity nastrój balansując na krawędzi rzeczywistości, wyobraźni i… czegoś więcej. Ta debiutancka powieść to warty uwagi głos w trudnym gatunku paranormal crime. Dla Czytelników, którzy nie boją się zajrzeć w umysł mordercy głębiej niż zwykle.

Uwaga KONKURS – „Kobiece twarze kryminału”
Spodobał Ci się któryś z prezentowanych przez nas tytułów? Razem z Wydawnictwem Oficynka mamy dla Ciebie prezent Napisz krótko, który tytuł i dlaczego przypadł Ci do gustu, a masz szansę go wygrać!

Zabawa trwa do 16.06.2017 r.

7 komentarzy

  1. Dagmara Kowalewska

    ZWŁOKI POWINNY BYĆ MARTWE 🙂
    1. Tytuł fantastyczny! No a jakie mają być zwłoki!? Żywe? Ciekawe ciekawe
    2. Okładka piękna ❤
    3. Opis książki bardzo mi się spodobał! Dwie nauczycielki zamiast grzybów znajdują w lesie zwłoki i same rozwiązują tajemnicę….
    4. Humoru w książce jest podobno bardzo dużo więc będzie super!
    5. Jako książkoholiczka bardzo chętnie bym przytuliła tą książkę i dała jej dobry dom
    🙂

    Odpowiedz
  2. Ewa

    Wybór nie sprawił mi kłopotu,
    jednak jak tu zatamować, słów tłumaczeń potoku.
    Spróbuję u źródła znaleźć wyjaśnienie,
    umysł skrywa tajemnicę – jakim jesteśmy istnieniem.
    „Zabójcza podświadomość” jest moim wyborem,
    bo tu umysł ludzki, treści narratorem.
    Ja lubię zawiłe, ludzkich myśli tajemnice,
    mroczne, jak o północy opustoszałe ulice.
    Co skrywa się za rogiem chorego umysłu o świcie,
    o czym marzysz, tak na prawdę skrycie?
    Co Cię napędza, co Twoją żądzą,
    jakie krwawe myśli, w duszy Twej błądzą?
    Nieznane są ludzkie decyzje i działania,
    jednak ja chcę zgłębić, co ich do tego skłania.
    Wartka akcja, tajemnica i strach,
    czy bezpieczny jest Twojego domu dach?
    Wszędzie czai się ludzkiego umysłu chwiejna natura,
    niech Cię nie zwiedzie, jego wątła postura.
    Czy sąsiad mógłby być kimś o drugiej twarzy,
    przeczytaj książkę i zobacz co z Twoją wyobraźnią się przydarzy.

    Odpowiedz
  3. Beata

    Najbardziej ciekawi mnie tytuł „Abubaka” zaintrygował mnie . Chętnie dowiem się co lub kogo oznacza to słowo w tytule książki.

    Odpowiedz
  4. Henryk

    Zaciekawił mnie tytuł „Zwłoki powinny być martwe”, zastanawiam się czy może być inaczej? Tytuł sugeruje, że tak i to mnie właśnie zaciekawiło.

    Odpowiedz
  5. Emila Kejna

    Sztuki i sztuczki z przyjemnością zagrałabym jakaś rolę w sztuce więc z przyjemnością wkroczę do świata aktorek.

    Odpowiedz
  6. Agata

    Zaintrygowały mnie „Sztuki i sztuczki”. Może dlatego, że kocham Warszawę, a nie byłam tam już od wielu lat. Może dlatego, że szpilki z czerwoną podeszwą działają na mnie jeszcze skuteczniej niż płachta na byka. A może dlatego, że sama mistrzynią życiowego aktorstwa nie jestem. Jakikolwiek nie byłby powód, dla którego dłużej zawiesiłam oko na tej pozycji, to tak się stało i już tego nie zmienię 😉

    Odpowiedz
  7. Kinga

    Bardzo przypadł mi do gustu tytuł „Zwłoki powinny być martwe”, bo każdy fan nieodżałowanej Joanny Chmielewskiej wie, że nie jest to, wbrew pozorom, oczywista oczywistość;), a w interpretacji Agnieszki Pruskiej, która dotąd pisała całkiem poważne kryminały, z komisarzem Uszkierem w roli głównej, kryminał doprawiony porządną dawką humoru i nie całkiem martwe zwłoki, to może być coś;)! A do tego dwie nauczycielki natykające się na te nie do końca martwe zwłoki w lesie, tuż przed reformą edukacji;)… No właśnie, czy ktoś wie CZYJE to zwłoki;)?! Koniecznie chciałabym to uściślić w trakcie lektury;)!

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany