I tym razem to nie Twój smartfon. Tak, wibrator, nie bójmy się tego słowa! Czym są wibratory, po co w ogóle są i jak już są to jakie? Kluczowe pytanie powinno od razu brzmieć gdzie i za ile, ale na spokojnie… Przy tym temacie pośpiech jest wysoce zbędny.

Wibrator, jak sama nazwa wskazuje, jest wibrującą zabawką dla dorosłych. Służy pomocą przy masturbacji bądź wzajemnej masturbacji. Brzmi fajnie, prawda? No nie wstydź się, Babo! To tak jak z czekoladą, niby wstydzisz się przyznać, że w sumie zjadłaś całą tabliczkę, ale przyjemność rządzi się swoimi prawami. Swoją drogą wiedziałaś, że ośrodek przyjemności w mózgu kobiety sąsiaduje z obszarem odpowiedzialnym za odbiór smaku? To by wiele wyjaśniało… No, ale my nie o tym.

Na rynku jest ogrom rodzaju wibratorów, wymienianie ich zajęłoby dłużej niż trwanie optymalnej gry wstępnej. Mamy do wyboru wiele różności, w zależności od funkcji:

  • klasyczne – zazwyczaj proste, nieznacznie falliczne, za to zapewniają mocne wibracje,
  • hi-Tech tzw. „króliczki” – stymulują pochwę i jednocześnie łechtaczkę, dzięki zaprojektowanemu właśnie króliczkowi, a to dzikusek!
  • analne – różnią się zazwyczaj szerszą podstawą, która zabezpiecza przed utknięciem w odbycie, (tak wiesz, gdybyś miała się zapomnieć 🙂 ),
  • dildo – O co z nimi chodzi? O nic, nie mają wibracji, jedynie zapewniają głęboką penetrację, no i w większości wyglądają dość autentycznie…
  • stymulatory łechtaczki – drobne urządzonka dające pokaźne doznania, posiadają różne kształty: delfina, króliczka, motylka,
  • stymulatory punktu G – wibrator, który wygięty w ostry łuk pomaga nam szukać „Świętego Graala”,
  • dla par – co by nie być samolubem! Ma anatomiczny kształt, dzięki któremu podczas stosunku, Babo, masz zapewnianą stymulację punktu G i łechtaczkę, a Twój chłop odczuwa wszystko tak samo dobrze na penisie,
  • kulki, jajka, koraliki – jest jeszcze mnóstwo takich erotycznych pierdółek, a zazwyczaj wszystkie posiadają wewnątrz wibrujący komponent elektryczny.Różnią się również materiałem, z którego zostały wykonane. Silikonowe, ceramiczne, szklane, metalowe – o portfelu bądź łaskaw – nawet ze złota!

No dobra, ale który?

Na który masz ochotę! Co się popieści, to się wszystko…No tak, jednakże najważniejszy tu jest Twój komfort, wszystko zależy od tego, jak chcesz się bawić i z czym eksperymentować, a wiadomo jak to bywa z ciekawością. Choć mówią przecież, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła – och, byleby były tam ogniste króliczki!

Jeżeli chcesz się zaopatrzyć w taką zabawkę bądź zabawki warto poczytać dokładnie o każdym rodzaju w Internecie. Jak się zdecydujesz to porównuj ceny, bo zazwyczaj jest istotna różnica między ceną w sklepie internetowym a stacjonarnym.

Baw się Babo, baw!

Pamiętaj, przed użyciem skonsultuj się… Nie no, co ty głupia Babo, z nikim się nie konsultuj. Natomiast jeżeli jesteś w związku, warto sobie uświadomić, czy nie praktykujesz takich zabaw sama ze sobą za często i czy tym samym nie dają Tobie większej satysfakcji niż gdy jesteś z partnerem. Od wszystkiego można się uzależnić – dotyczy to też singli.

W seksie przede wszystkim chodzi o urozmaicenie, a nie zastąpienie, więc niech takim staną się nasze zabaweczki!

O Autorze

SEKSUALNOŚĆ

Studentka piątego roku psychologii, w zakresie specjalizacji seksuologicznej. Coraz bardziej odważna marzycielka, odpręża ją pisanie, granie na komputerze i zdrowe jedzenie - w ogromnej ilości. Uważa, że seks jest tematem o którym nie powinnyśmy wstydzić się rozmawiać. To sfera, gdzie pytań nie ma końca, a zdobywanie wiedzy na ten temat daje OLBRZYMIĄ przyjemność, pomaga ROZWIJAĆ się na różnych płaszczyznach życia.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany