Kiedy ktoś mówi „matka”, staje nam przed oczami jej obraz. Nie naszej, ale tej wzorcowej, archetypicznej, jak powiedziałby psycholog jungista.
Demeter – archetyp matki
Jean Shinoda Bolen, amerykańska psychoterapeutka jungistka twierdzi, że mitologia grecka jest zbiorem wzorów ludzkiej mentalności, a bogowie stanowią archetypiczne modele osobowości. Pierwowzór matki prezentuje Demeter. Pamiętacie jej historię?
Cechy archetypu
Kobieta o dominującym archetypie Demeter znajduje życiowe spełnienie w macierzyństwie. Dlatego często, już jako młoda dziewczyna, marzy o tym, aby mieć dziecko i jest zadowolona jeśli zajdzie w nieplanowaną ciążę. Sensem jej życia jest bowiem opieka nad innymi, w niej znajduje życiową satysfakcję. Szczodrze obdarowuje swoje pociechy zaspokajając ich potrzeby fizyczne, dając emocjonalne wsparcie. Uwielbia karmić piersią. Zawsze ma ugotowany obiad. Jest nieugięta w walce o dobro swojego dziecka, dzięki czemu może doprowadzić do realizacji wielu cennych inicjatyw służących w edukacji czy ochronie zdrowia potomstwa. Daje bardzo wiele, nie biorąc nic dla siebie. Czyż nie jest to obraz idealnej matki?
Druga strona medalu
Terapeuci pracujący z kobietami o dominującym archetypie Demeter twierdzą, że większość, o ile nie wszystkie, uważa się za dobre matki. Wiele z nich to rzeczywiście mądrzy i uważnie realizujący swoją rolę rodzice. Niestety równie wiele zaspokaja potrzebę opieki kosztem dziecka. Ich działania mają skutek odwrotny do zamierzonego. To, co robią w imię jego interesu i szczęścia, obraca się zarówno przeciw dziecku, jak i im samym. Widzą tylko swoje dobre intencje, nie dostrzegają negatywnych i często krzywdzących konsekwencji swojego działania.
Matka zniewalająca
Aby być potrzebną i zaspokojoną w opiece, matka, spełniająca pierwowzór Demeter, na różne sposoby uzależnia od siebie dziecko, co sprawia, że ono pozostaje przy niej psychicznie i emocjonalnie nawet po osiągnięciu dorosłości. W skrajnych przypadkach część dzieci w ogóle nie zakłada swoich rodzin, dotyczy to głównie córek. Te, które opuściły rodzinne gniazdo są na każde zawołanie mamy, choćby kosztem potrzeb partnera i interesu własnych dzieci. Ten wzór realizują głównie synowie.
Nadmierna kontrola
Kobieta – Demeter często boi się, że straci swoje dziecko. Może wtedy rozwijać nadmierną kontrolę. Jej celem jest chronienie potomka przed wszelkimi niebezpieczeństwami, dlatego nadzoruje każdy jego ruch, załatwia sprawy i rozwiązuje problemy nawet wtedy, gdy on może i powinien radzić sobie samodzielnie. W konsekwencji przeżywa poczucie winy, gdy nie uda jej się zaradzić nawet drobnym ,,zagrożeniom” , ale nie jest zdolna dostrzec, że uzależnia od siebie dziecko…
Szerokie granice
Inną skrajnością negatywnej strony archetypu Demeter jest nieumiejętność stawiania dziecku granic i próba dania mu wszystkiego, co tylko możliwe. Matka jest wtedy gotowa na wszelkie wyrzeczenia i czuje się winna, gdy nie daje rady spełnić jakiejś jego zachcianki. Nie wyznacza też granic, czym stwarza warunki do rozwoju egoizmu i nieprzystosowania do życia. Dziecko bowiem dorasta w przekonaniu, że wszystko mu się należy. Konfrontacja ze światem jest wielkim wstrząsem i rozczarowaniem, bo w prawdziwym życiu trzeba przecież umieć ustąpić i wziąć pod uwagę potrzeby drugiego człowieka.
I co dalej?
Każda z nas posiada zestaw archetypów modelujących naszą kobiecość. Jeśli, oczywiście, patrzymy na świat oczami psychologa ze szkoły jungowskiej (psychoanalityk czy gestaltysta ujmie to inaczej, co nie znaczy, że będą mówić o czymś zupełnie innym). Pozostając jednak na gruncie psychologii jungowskiej… To, który archetyp będzie dominował zależy od tego, jak zostaną wymodelowane proporcje między nimi. A to zależy też od nas samych. Chcecie kilka podpowiedzi? Dobra, spotykamy się za tydzień.

O Autorze

WYCHOWANIE

Pedagog z prawie dwudziestoletnim doświadczeniem, pracująca z dziećmi w wieku od przedszkolaka po gimnazjalistę. Trener kompetencji rodzicielskich. Racjonalna i logiczna. Marzycielka (ciekawe połączenie, pozorna sprzeczność ale możliwa, jest wszak kobietą). Niepoprawna optymistka i matka dzieciom (dorosłym). Kobieta pracująca, miłośniczka slowlife, pływania, czytania książek, oglądania filmów z Azji. Podróżniczka - póki co, tylko palcem po mapie bo wszystko przede nią w drugiej połowie życia!

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany