„W przedziale siedzi Jasiu z babcią. W pewnym momencie jest napad. Bandyci wchodzą do przedziału i mówią:

– Wszystkie kobiety oddają biżuterię!

Jasiu pyta:

– Babcia też?

– Tak, babcia też.

Za drugim razem bandyta mówi:

– A teraz wszystkie panie oddają karty kredytowe!

– Babcia też? – pyta Jasiu.

– Tak, babica też. – odpowiada bandyta

Trzeci raz bandyta mówi:

– A teraz wszystkie kobiety będą gwałcone!

A Jasiu pyta:

-A babcia też?

A babcia wychyla się i mówi:

– Jak wszyscy, to wszyscy, babcia też.”

 

Wiem, taki lekki suchar, może nawet niefortunny w zestawieniu – wnuczek, babcia i gwałt. Ale co jeśli jednak pasuje?

Ja też jestem wnuczką, 82letnia Alinka jest moją babcią, a gwałt odbył się na naszych oczach, na okładce polskiego Vogue – to stwierdzenie obiegło Internet, gdy tylko zobaczyliśmy okładkowe zdjęcie. Zdecydowanie różni się od przyjętych standardów pisma.

Puenta jest też odpowiednia – chociaż kto słyszał o rozpoczynaniu artykułu puentą ?

„Jak wszyscy, to wszyscy, babcia też.”

No, bo skoro wszyscy wypowiedzieli się już na temat wyczekiwanej biblii mody to, dlaczego nie zapytać o recenzję seniorki?

 

„Ciężka cholera! Bardzo!” – powiedziała Alina. To jest jej pierwsze wrażenie.

fot.Agnieszka Grabarska

Trafne, nie da się ukryć, bo polska wersja Vogue sprzedawana jest na kilogramy. Sprawdziłam, magazyn waży prawie 1 kg.

(Dzień dobry! Chciałabym kupić kilogram Wołga.)

Kupione. To teraz okładka! Mów, co myślisz babciu, zachęciłam – tak jak czujesz.

„Czuję, że coś się tu nie udało” – stwierdziła.

„Okładka jest smutna, żałobna, nie wygląda na pismo modowe, brakuje tu kolorów”. Babcia dawno nie była w Warszawie. Jak mam jej powiedzieć, że Warszawa tak ostatnio wygląda, a raczej mniej wygląda niż jest, bo w każdy dzień teraz chmury, smog, brak słońca?

 

Dobra, to teraz modelki.

Alinka nagle się poderwała – „A to może ja jednak założę te okulary”. ROAST @VoguePolska. 😊

Wyjaśniam babci, że zazwyczaj te okładki inaczej wyglądają, jest jedna postać, często tylko twarz. Czuję, że mam do czynienia z profesjonalistką – redaktor Alina mówi krótko: „Ale ja nie mam z tym problemu. A kto powiedział, że ma być tylko jedna osoba, a nie dwie i to całe ciała!”.

Racja, znowu w punkt.

Przyszedł czas na środek. W zasadzie mocno go szukamy. Babcia zatrzymuje się na każdej reklamie. Są kolorowe, fajnie pokazują modę. Zauważa, że moda wraca i część z tych rzeczy ma w swojej szafie.

(Zawsze uważałam ją za wyjątkową influencerkę rocznik ’36.)

 

Dochodzimy do sesji, kontynuacji sesji okładkowej.

Uwaga! Babcia rozpoznała – „Przecież to jest Ania Rubik”.

fot.Agnieszka Grabarska

Tak – i ta Ania tam: poleruje podłogę, siedzi rozkraczona na murku, leży na ziemniakach, klęczy na korytarzu, łapie równowagę na słupku, chodzi po błocie w szpilkach i naprawia warszawskie chodniki.

„Nie podoba mi się. Kiedyś jak kupowałam Kobietę i Życie – to moda inaczej wyglądała.” – kończy recenzję Alinka.

Słuchajcie! A może my wszyscy nie zauważyliśmy, że ta okładka walczy o nagrodę World Press Photo? Rok temu wygrało zdjęcie tureckiego fotografa Burhana Ozbilicia. Fotografia pokazywała zamachowca, zabójcę rosyjskiego ambasadora. Została zrobiona w muzeum, chwilę po zabójstwie. Przedstawia triumfującego mordercę. Fotograf wszystko widział, wszystkiego doświadczył, wszystko pokazał.

A my wszyscy daliśmy się nabrać biblii mody!

 

Pisała dla Was: Agnieszka Grabarska

O Autorze

Przychodzi taki czas w życiu, że musisz zacząć pisać, bo inaczej to się udusisz. Więc zaczęłam jeszcze mocniej oddychać. Przychodzi też taki czas, kiedy wraca dziecięca ciekawość, już bez naiwności, uposażona w realizm. Zadajesz wtedy pytania, na które świat nie zna odpowiedzi, ale wierzysz, że ty dla świata je znajdziesz. Na co dzień związana jestem z produkcjami telewizyjnymi – od newsów po rozrywkę. Tam tworzę, czasem odtwarzam. Tu najchętniej zaprosiłabym Was – wspaniałe czytelniczki – do współtworzenia. Pytam seniorów o ich mądrości życiowe. Co chciałabyś wiedzieć? Oni znają prawdy, na które za często machamy ręką.

Jedna odpowiedź

  1. Damskie Sprawy

    Widać że Babcia Alinka ma już swoje lata ale jednocześnie bystry i świeży umysł, a także odpowiednie doświadczenie w recenzji i przyjmowania otaczającego świata. Doceniajmy takich ludzi. Zdrowia dla Alinki.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany