Przebywanie w Miejscach Mocy regeneruje siły i poprawia samopoczucie – uważają ich zwolennicy. Przeciwnicy mówią – magia, czary. Tymczasem, oddziaływanie energetyczne Ziemi to czysta, potwierdzona badaniami fizyka.

W punktach energetycznych Ziemi pulsujących stymulującymi siłami przyrody często znajdują się duże kamienie (jak w pogańskich miejscach kultu), stare kościoły i klasztory – do dziś przyciągające rzesze pielgrzymów oraz wiekowe zamki i pałace. To nie przypadek, że powstały właśnie w tych konkretnych lokalizacjach. Nasi przodkowie dobrze wiedzieli, że przebywanie w miejscach o wyższej energetyce wzmacnia organizm, sprzyja regeneracji sił i poprawie samopoczucia. Emanuje bowiem z nich subtelna, życiodajna energia, dzięki której chorzy szybciej wracają do zdrowia, przygnębieni odnajdują radość życia, a zmęczeni odzyskują utraconą witalność.

W najbardziej znanym polskim miejscu mocy na Wawelu krzyżuje się aż siedem linii energetycznych, które opasają Ziemię i łączą go m.in.: z Rzymem, Wilnem, Jerozolimą i Stonehenge. Serce Czakramu Wawelskiego znajduje się w kaplicy św. Gereona w podziemiach zamku. Niezwykła jest intensywność występujących tu oddziaływań – sięga 140 tysięcy jednostek Bovisa – podczas gdy neutralna biowitalność dla zdrowego organizmu jest na poziomie około 6.500 jednostek w tej skali, a najlepsze do zamieszkania miejsce powinno mieć pomiędzy 6.500 do 8.500 j. Bovisa. Z Wawelem związane są liczne podania i legendy. Według jednej z nich bóg Sziwa rzucił 7 magicznych kamieni w 7 różnych stron świata. Każdy z nich był przyporządkowany jednemu z obiektów Układu Słonecznego (Rzym – Mars, Delhi – Księżyc, Mekka – Merkury, Jerozolima – Słońce, Velehrad na Morawach – Saturn, Delfy – Wenus, Wawel – Jowisz), a z miejsc, w których upadły kamienie, miała wydobywać się silna energia boska służąca ludzkości. Ziemia, podobnie jak ciało człowieka, posiada centra energetyczne (czakry) i łączące je kanały przepływu energii znane w akupunkturze jako południki (meridiany).

Leszek Matela, znany polski geomanta i autor książek o psychotronice i promieniowaniu ziemskim, uważa, że punkty o wysokim promieniowaniu energetycznym nieprzypadkowo wybierali dawni budowniczowie miast, zamków i klasztorów. Przykładów jest wiele: klasztor na Jasnej Górze, klasztor Cystersów w Lubiążu, który powstał na terenie o odpowiednim rozkładzie podziemnych cieków i dokładnie tam, gdzie wcześniej był pogański gród i miejsce kultu czy klasztor na Łysej Górze, który został zbudowany w miejscu słynącym z pogańskich obrzędów.

Leszek Matela na łamach „Naturalnych energii dla zdrowia” dzieli się wskazówkami nie tylko co do praktycznego wykorzystania miejsc mocy, ale także daje wiele użytecznych kierunkowskazów w zakresie pożytkowania energii kamieni, tajemnicy japońskich ogrodów,  uzdrawiającej siły wody oraz metod jej ożywiania i hydroterapii, wpływu na człowieka różnych form i symboli (w tym run, mandali i labiryntów), terapeutycznego znaczenia dźwięku, terapii kolorami, energii piramid, niezwykłej mocy ognia, oddziaływania drzew (silwoterapia) oraz naturalnych metod energetyzowania ciała i umysłu. Książkę wydało Wydawnictwo KOS, a patronatem medialnym objął magazyn Nieznany Świat. Jest to przewodnik na drodze do zdrowia.

Biowitalność można wzmocnić na wiele sposobów. Jednym z nich jest odwiedzanie bogatych energetycznie miejsc, takich jak Polskie Centrum Biowitalności. Można tu zaznać unikatowych energetycznych terapii w Biowitalnym SPA, można, czerpać też energię „chi” ziemi i drzew, a te są w rozległym parku w Manor House SPA wyjątkowe – niektóre 300-letnie, wiele z nich to pomniki przyrody. Jest to idealne miejsce do sylwoterapii, która poprawia zarówno stan psychiczny, jak i fizyczny. Ponadto przebywanie na świeżym powietrzu, wśród kojącej zmysły przyrody, z dala od ruchu ulicznego i miejskiego smogu, wycisza, odpręża, relaksuje i napawa pozytywną energią. Pozwala na rozładowanie napięć, rozluźnienie i uspokojenie, sprzyja dobremu nastrojowi.

Wszystkich, również tych, którzy nie wierzą w pozytywne oddziaływanie energetyczne Ziemi, zapraszamy do odwiedzenia jednego z Miejsc Mocy – a tych w Polsce mamy całkiem sporo – lub długiego spaceru po parku lub lesie, niezależnie od pogody czy pory roku. Czy to wiosną w towarzystwie budzącej się do życia przyrody, czy podczas spacerów z przepięknymi kolorami jesieni,  bliskość natury daje nieocenione korzyści dla zdrowia.

 

Więcej na ten temat: www.manorhouse.pl oraz www.facebook.com/ManorHouse.PalacOdrowazow

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany