W tym roku odbywają się wybory prezydenckie we Francji. 23 kwietnia miała miejsce ich pierwsza tura, druga zaś nastąpi dwa tygodnie później – 7 maja. Według sondażu umieszczonego we francuskim dzienniku ,,Le Figaro’’ największe szanse na wygraną ma Marine Le Pain z Frontu Narodowego.

Tuż za nią sporym poparciem cieszył się konserwatysta Francois Fillon oraz minister gospodarki Emmanuel Macron. Gdyby wygrała Marine Le Pain, rolę ,,pierwszej damy’’ objąłby jej mąż. Jednakże, jakie są żony pozostałych faworytów?

Uwiodła ucznia…

a teraz może zostać Pierwszą Damą. Brigitte Trogneux uczyła literatury w szkole średniej w Amiens, gdzie poznała nastolatka, z którym miała romans. Kiedy szkoła dowiedziała się o tym incydencie, została przeniesiona do innej placówki. Jednak ich uczucie przetrwało i kiedy uczeń skończył liceum, para się zeszła. Zdziwienie może budzić fakt, że Brigitte rozwiodła się ze swoim mężem, z którym miała dzieci, żeby związać się ze swoim byłym uczniem. Kim jest wspominany uczeń? Politykiem i bankowcem.  W latach 2014-2016 był ministrem gospodarki we Francji, a obecnie jest kandydatem na urząd prezydenta. 40-letni Emmanuel Macron jest młodszy od swej lubej prawie o 25 lat.

Dama z zarzutami

Kolejną Pierwszą Damą, która mogła stać przy boku nowego prezydenta Francji jest Penelope Fillon. Tuż na półmetku kampanii wyborczej na urząd prezydenta została jednak oskarżona o oszustwo. W styczniu dziennik ,,Le Canard enchaîné’’ podał, że Penelope była zatrudniona jako asystentka męża i jego współpracowników. Nie budziłoby to oburzenia, gdyby nie zarabiała ponad 800 tysięcy i nie była żoną parlamentarzysty.

Podobno na tej samej zasadzie zatrudnione były dzieci państwa Fillon. 12 marca tygodnik  „Le Journal du dimanche” doniósł, że Fillon m.in. zapłacił ok. 50 tys. Euro za garnitur. Problem w tym, że wszystkie trwonione pieniądze to przede wszystkim budżet państwa, który zasilają obywatele. To pierwszy taki przypadek na francuskiej scenie politycznej, kiedy kandydat na prezydenta i jego małżonka mają postawione zarzuty.

Jak się okazało, nie przetrwali pierwszej tury…

Wybory we Francji są nie tylko wyjątkowe ze względu na wysokie poparcie dla Marine Le Pain, ale także z uwagi na kontrowersje, jakie wzbudzają potencjalne Pierwsze Damy innych kandydatów. Wydaje się, że wizerunkowo wygrywa charyzmatyczna, twarda Marine Le Pain. Jednak sam wizerunek nie wystarczy. Francuzi będą się kierować przede wszystkim przyszłością swojego państwa.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany