Tytuł artykułu jest parafrazą tytułu książki Bruna Bettelheima ,,Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni”, którą serdecznie polecam.

Jakub i Wilhelm Grimm – zbieracze baśni

Wbrew powszechnemu sądowi bracia Jakub i Wilhelm Grimmowie nie są autorami baśni. Obaj panowie byli profesorami na uniwersytecie w Getyndze, a ich największym osiągnięciem naukowym jest opracowanie pierwszych tomów słownika języka niemieckiego (jego ostatnia część ukazała się w 1961r., ponad sto lat po publikacji pierwszego tomu).

Jednak w pamięci potomnych żyją oni jako twórcy baśni, a właściwie jako ich zbieracze, bo takie zadanie zostało im wyznaczone przez władze uniwersytetu. Jakub skupił się na zbieraniu, dokumentowaniu i opracowywaniu baśni, Wilhelm zaś nadawał im formę literacką. Dzięki ich benedyktyńskiej pracy ocalone zostały baśnie, bajki, legendy oraz mity przekazywane wcześniej jedynie w formie ustnego przekazu.

Najstarsze teksty ludzkości

Według wielu badaczy kultury baśnie należą do najstarszych tekstów ludzkości. Opowiadane członkom społeczności przez stulecia, obrosły emocjami i wiedzą pokoleń, które przekazywane były przez kolejnych opowiadaczy. Są specyficzną formą literacką, operującą symbolami przemawiającymi zarówno do świadomej, jak i nieświadomej części ludzkiej psyche.

Opowiadają historie o sprycie (,,Kot w butach”), mechanizmach ludzkiego postępowania (,,Dżin w butelce”), ale przede wszystkim niosą głęboki przekaz dotyczący egzystencji człowieka, jej blasków i cieni oraz problemów i lęków z nią związanych.

Chłopiec – bohater baśniowy

Baśnie powstawały w kulturze patriarchalnej, nie dziwi więc to, że ich bohaterem jest chłopiec. Dla dziewcząt zarezerwowane zostały role słabych i bezwolnych, tych którym trzeba było śpieszyć na ratunek. Często były też nagrodą dla dzielnego młodziana, który sprostał wymaganiom. I choć nie jest to dobry wzorzec dla nas samych i naszych córek, to dla psychologicznego oddziaływania baśni nie ma to większego znaczenia.

Wielu terapeutów dziecięcych przytacza przykłady dzieci, które słuchając baśni, utożsamiały się raz z bohaterem, raz z bohaterką, w zależności od swoich emocjonalnych potrzeb. Na głębszym, psychologicznym poziomie baśnie niosą przekaz o życiu: tylko otwierając się na ludzi, tworząc z nimi wspólnotę, dając i biorąc, staniesz się dojrzałym człowiekiem, zdolnym stanąć bez lęku w szranki z życiem. Baśniowy chłopiec jest więc symbolem każdego słuchacza, jego przygody to symbol trudu dojrzewania i drogi do samostanowienia o sobie.

Moc baśni

Baśnie pokazują świat uproszczony, dzięki czemu jest on zrozumiały dla młodszych dzieci. Granica między dobrem a złem jest wyraźna i niezmienna, to świat czarno-biały, bez niuansów i relatywizmu. I, co niezwykle ważne, zło zawsze zostaje ukarane. Dzięki temu baśnie wzmacniają kształtującą się moralność dziecka (dla dziecka w wieku przedprzedszkolnym czyn nieukarany jest czynem moralnym).

Wybrałyśmy dla Ciebie: „Z wrażenia aż zaniemówiła – Mała Syrenka”.

Baśnie pokazują prawdziwe oblicze życia, nie oszukują dziecka. W świecie baśni życie nie jest bezkonfliktowe i aby wygrać trzeba zaryzykować, często rzucając na szalę wszystko. Mierząc się z trudnościami i wyzwaniami, bohater zdobywa nie tylko nagrodę, ale też przyjaciół lub ludzi mu życzliwych i wszystko kończy się dobrze. Szczęśliwe zakończenie pozwala dziecku uwierzyć, że ono także, jak bohater baśni, sprosta przeciwnościom i zdobędzie swoje trofeum. Pozwala iść w życie z optymizmem i bez lęku.

Okrucieństwo baśni

Niewątpliwie wiele baśni pokazuje świat okrutny. Spisane zostały dla dorosłych, jako teksty naukowe, a do dzieci dotarły jakby mimochodem, z ,,drugiej ręki”.

Jednakże nie należy robić sobie złudzeń, że dzieci nie słyszą doniesień o współczesnym świecie. Informacje te są często dla nich niezrozumiałe i generują lęk, a nikt nie mówi im, że na końcu, żyli długo i szczęśliwie”. Poprzez symbolikę i psychologiczne ,,drugie dno” baśnie niosą dla rozwoju osobowości dziecka więcej pożytecznych bodźców, aniżeli szkody spowodowane przez złych bohaterów.

Jak czytać baśnie?

Lepiej opowiadaj niż czytaj. Opowiadając masz lepszy kontakt z dzieckiem.

Opowiadaj pełne wersje. Tylko one zawierają symbole przemawiające do emocji i wyobraźni dziecka.

Opowiadaj te baśnie, o które dziecko Cię prosi. Powracanie do tej samej baśni oznacza, że niesie ona przekaz, który Twojemu dziecku jest w danym momencie potrzebny.

Opowiadaj zawsze tę samą wersję. Nie chodzi o urozmaicanie tego co opowiadasz, ale o wierne oddanie psychologicznych znaczeń baśni. Tylko wtedy będą wspierać dziecko w rozwoju.

Zachowaj dla siebie domysły dotyczące powracania do tej samej baśni. Dziecko pytane wprost o przyczynę, może nie umieć podać racjonalnych powodów, co spowoduje jego zakłopotanie. Jeżeli zaś wypowiesz głośno powód i trafisz, dziecko, zwłaszcza małe, może zinterpretować to jako zdolność odgadywania jego sekretów przez rodzica. A to przerażające.

O Autorze

WYCHOWANIE

Racjonalna i logiczna. Marzycielka (ciekawe połączenie, pozorna sprzeczność ale możliwa, jestem wszak kobietą). Niepoprawna optymistka i matka dzieciom (dorosłym). Kobieta pracująca, miłośniczka slowlife, pływania, literatury i filmów z Azji. Podróżniczka - póki co tylko palcem po mapie bo wszystko przede mną w drugiej połowie życia!

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany