Noworoczne Postanowienia. Zwykle wytaczamy ciężką artylerię: będziemy zdrowo żyli, poprawimy relacje, będziemy tacy, a tacy nie będziemy. Tymczasem życie składa się z konkretów. Nie bez przyczyny powiedzenie mówi, że diabeł tkwi w szczegółach. Może więc zamiast, słusznego skądinąd, postanowienia „Będę lepszą matką”, „Będę lepszym ojcem” zapiszecie na liście coś mniejszego, ale bardziej konkretnego? Bo cóż to znaczy być dobrym rodzicem? To określenie tak  pojemne, że nic nie znaczy, a więc trudno o sukces. Dlatego proponuję kilka szczegółów, konkretów, które łatwiej zrealizować. W ten sposób osiągniesz cel.

 

Propozycja 1.

Będę czytać na głos mojemu dziecku, a może i całej rodzinie.

Wiadomo, że głośne czytanie stymuluje rozwój mózgu, podnosi poziom ogólnej wiedzy, rozwija słownictwo, uczy myślenia, pomaga rozumieć świat i ludzi, rozwija wyobraźnię itd, itd. Sprawia także, że samo czytanie kojarzy się z czymś przyjemnym i może stać się antidotum dla nadmiernego korzystania z telewizji i gier komputerowych. Wiadomo też, że buduje więź między dorosłym a dzieckiem. Warto zapytać rodzinę, czy ma ochotę na słuchowisko. Może z czasem dziecko także stanie się lektorem i będzie sprawiać przyjemność innym. Nie rezygnuj z tego, gdy dzieci już same czytają! Zainspiruj się baśniami: CO CZYTAĆ I JAK TO ROZUMIEĆ – KOPCIUSZEK

 

Propozycja 2.

Zamiast nadzorować odrabianie lekcji, uczę moje dziecko wykonywać zadania domowe samodzielnie.

Abstrahując od tego ile nauczyciele zadają zadań do domu i czy jest to zasadne, należy powiedzieć, że odrabianie prac domowych ma na celu zarówno ćwiczenie nauczanych umiejętności jak i wyrabianie wielu, pożytecznych w późniejszym życiu, cech i nawyków. Obowiązkowość, cierpliwość, dążenie do zakończenia zadań, koncentracja, planowanie, gospodarowanie czasem, samodyscyplina. Ale praca domowa jest zadawana uczniowi, a nie rodzicowi. Jeśli odrabianie lekcji przebiega pod nadzorem rodzica to powyższe cechy i nawyki nie zostaną rozwinięte z powodu jego ingerencji. Naucz więc dziecko samodzielnie odrabiać lekcje, pomagaj, gdy o to poprosi, rozmawiaj o trudnościach. A poza tym zrelaksuj się i odpocznij, przecież właśnie wróciłaś z pracy!

 

Propozycja 3.

Posiłki jemy wspólnie przy stole bez telewizji

Posiłek to często jedyny moment w ciągu dnia, gdy rodzina jest razem. To też czas odpoczynku i czerpania przyjemności ze wspólnego jedzenia. Chwila, w której, parafrazując słowa reklamy, obdarzamy się uwagą. Nie zapraszajmy do stołu również telewizora. Nie wniesie wiele przyjemności, ale skupi na sobie uwagę. Chyba nie chcecie takiej konkurencji.

 

Szczęśliwego Nowego Roku! 🙂

O Autorze

WYCHOWANIE

Pedagog z prawie dwudziestoletnim doświadczeniem, pracująca z dziećmi w wieku od przedszkolaka po gimnazjalistę. Trener kompetencji rodzicielskich. Racjonalna i logiczna. Marzycielka (ciekawe połączenie, pozorna sprzeczność ale możliwa, jest wszak kobietą). Niepoprawna optymistka i matka dzieciom (dorosłym). Kobieta pracująca, miłośniczka slowlife, pływania, czytania książek, oglądania filmów z Azji. Podróżniczka - póki co, tylko palcem po mapie bo wszystko przede nią w drugiej połowie życia!

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany