Wybrałam się dziś na polanę… Pogoda była piękna, słońce cudownie grzało mi skórę, a wietrzyk rozwiewał mi włosy…

W około wiosna rozkwitała kwieciem, a ja potrzebowałam ciszy. Coś się właśnie w moim życiu skończyło i tylko zieleń trawy i zapach budzącej się wiosny dawał mi ukojenie…

Jak wielka jest moc Matki ziemi… To ona da Ci siłę, gdy Ci jej zabraknie, podniesie Cię z kolan gdy upadniesz w rozterce. Wystarczy, że przyjdziesz, zanurzysz ręce w zieleni trawy, uniesiesz twarz swą do światła… do słońca…

I powiesz sobie …OTO PRZETRWAŁAM…I CHCĘ WCIĄŻ WIĘCEJ…

 

 

Pozwól się prowadzić przez 100 dni…

Pisała dla Was: Izabela Trędowicz

 

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany