Zaszyłam się dzisiaj w parku…

Tak często tu bywam… Zapach upaja, a zieleń kołysze… Miałam dziś trudny dzień pełen napięć i pracy, potrzebowałam ciszy.

Weszłam na znajomą ścieżkę lecz wyszłam gdzie indziej…

Park jak zaczarowany, odkrywał przede mną swoje skarby. Tyle razy tu byłam, tyle razy zaglądałam do każdego zakamarka,  a jednak to dziś odkryłam nowe, cudowne sekrety, przecudowne miejsca…

I tak jest i z nami, kochani moi…

Z pozoru wiemy już o sobie wszystko: tego pragniemy a tamto lubimy, a to aż torsje w nas wywołuje.

A jednak kiedy tam głębiej spojrzysz, odkryjesz skarbów całe pokłady…

Odrzucisz ,,muszę” , wykreślisz ,,tylko tak można”, zapomnisz lęki, a wtedy dusza Twoja zaśpiewa, pieśń o tej prawdzie co się w Tobie skrywa…

O tych zaułkach z uwielbieniem siebie, o tych pokładach spokoju i ciszy, i o tym pięknie miłości jakie nosisz w sobie,

lecz w życia pogoni gdzieś zapomniałeś…

 

Dzień 4 za nami.

Pisała dla Was: Izabela Trędowicz

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany