Gdybym tylko mogła

Ubrałabym zapach…

Zapach Twojej skóry

Kolor Twoich oczu

Dotyk Twoich dłoni…

Cała już zamknięta

W każdym Twoim słowie

Odkryła od nowa

Czym się wreszcie stałam

Jak to wypiękniałam

Od miłości, która

Aż oddech odbiera…

Ciągle pragnie więcej

Ciągle czuje mocniej…

Bym już zawsze biegła

W zachwycie do Ciebie

By zginąć w ramionach

I znowu się zrodzić…

Już zawsze w pragnieniu…

Oto czym się stałam

Choć ciągle byłam Cząstką właśnie Ciebie…

 

Pisała dla Was: Izabela Trędowicz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany